PunchUNIUYO to monetise sports with new policy — VCESPN DeportesMax, el más rápido en tercera práctica en Bakú; Checo luce fuerteThe Jerusalem PostGov't warns against bringing Four Species into Israel without authorization ahead of SukkotInquirer2028 polls survey: Sara-Robin 12 points ahead of Leni-Bam tandem — OCTADaily MaverickEDUCATION: R6,600 a month to catch up: Inside SA’s costly private tutoring marketCNN TürkSermaye piyasası soruşturmasında yeni gelişme: 19 tutuklamaUOLRússia tenta criar alternativa à Starlink após perder acesso à rede de Elon MuskVarietyBlock the Merger Coalition Asks Court to Reject Paramount’s Settlement With States Over Warner Bros. DealWirtualna PolskaOdjechał samochodem osobowym. Zaginął 12-latek, policja z apelemThe IndependentDyfed-Powys Police hit by cyber attack as information at riskDaily MailBreakthrough brain cancer test cuts diagnosis from weeks to hours: 'Huge leap forward for patients'RapplerCarlos Yulo falls short of parallel bars medal, concludes stellar Asian Games
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 25, 2026

Rzecznik Praw Dziecka pisała ustawy dla Ziobry. Ekspert mówi wprost

Translate

Profesor Sławomir Sowiński skomentował ustalenia Wirtualnej Polski dotyczące współpracy Rzecznik Praw Dziecka ze środowiskiem Zbigniewa Ziobry. Ekspert zaleca ostrożność w ferowaniu wyroków. - Nie widzę niczego szczególnie złego w tym, że prawnik pisze ekspertyzy dla urzędników - ocenił politolog.

W piątek Wirtualna Polska ujawniła, że obecna Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak współpracowała w przeszłości ze Zbigniewem Ziobrą i poszukiwanym Marcinem Romanowskim. Prawniczka pisała dla nich projekty ustaw z pominięciem standardowego procesu legislacyjnego. O sprawę zapytano w programie "Newsroom WP" profesora Sławomira Sowińskiego z UKSW.

- Ja bym tu zachował daleko idącą ostrożność. Fakt, że politycy korzystają z usług, z pomocy różnego rodzaju ekspertów, także przy pisaniu ustaw, nie jest niczym nowym ani chyba jakoś szczególnie nagannym, bo i tak na końcu to politycy podpisują się pod tymi aktami - ocenił politolog.

- Trudno z dzisiejszej perspektywy oceniać fakt, że kilka lat temu, kiedy Zbigniew Ziobro czy pan Romanowski byli urzędnikami, zamawiali jakieś ekspertyzy. Nie widzę niczego szczególnie złego w tym, że prawnik czy jakiś inny ekspert po prostu pisze ekspertyzy dla urzędników, dla osób, które wtedy pełniły konkretny urząd - dodał ekspert.

Profesor Sowiński podkreślił, że przygotowujący opinie prawnik nie analizuje, gdzie dana osoba będzie znajdować się za kilka lat i z jakimi reperkusjami politycznymi będzie się to wiązać.

- Oczywiście dobrze, że dziennikarze swoją pracę wykonują w tej sprawie i prześwietlają polityków. Ale ja tutaj powiem szczerze, jakiegoś wielkiego problemu, na tyle, na ile tę sytuację widzę, nie widzę - podsumował ustalenia portalu.

Interwencja RPD i brak politycznych konsekwencji

- Nie mam wrażenia, żeby ta sytuacja jakoś bardzo głęboko ten lęk w tej chwili obudziła, tak głęboko, żeby doszło do jakiejś istotnej konsekwencji politycznej. Donald Tusk pokazał w gruncie rzeczy, że myśli w tej chwili bardzo pragmatycznie i nie będzie legitymizował niczego, co budziłoby w tym konserwatywnym sektorze jakiegoś lęku. Pamiętajmy, że mamy w koalicji rządzącej PSL, który też pilnuje tej konserwatywnej flanki - wyjaśnił politolog.

- Ta sprawa wymaga dogłębnego wyjaśnienia. Wszystkie zarzuty, zwłaszcza takie proceduralne, kto do kogo dzwonił, muszą być wyjaśnione, ale nie sądzę, żeby to się odbiło jakimś szerszym echem politycznym - skwitował profesor z UKSW.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.