Media: tak wyglądało zgłoszenie o zamachu na premiera. Oto jego treść
Według ustaleń dziennikarzy, treść zgłoszenia, które wpłynęło do służb, brzmiała następująco:
"Zgłaszający nawiązał za pośrednictwem mediów społecznościowych kontakt z jedną z radykalnych organizacji, poszukując ochotników do przeprowadzenia zamachu z wykorzystaniem broni palnej. Zgłaszający informował, że spotkał się z mężczyzną o imieniu Krzysztof, z którym rozmawiał o broni, nienawiści do rządu i planowanym zabójstwie masowym".
Czytaj nas częściej w Google
Zgłoszenie o planowanym zamachu wpłynęło drogą mailową i w pierwszej kolejności trafiło na skrzynkę Służby Ochrony Państwa. Tam przeszło wstępną weryfikację, po czym przekazano je policji. O niezwykle niepokojącym sygnale natychmiast powiadomiono również Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz komórki zajmujące się cyberbezpieczeństwem.
Premier Donald Tusk został poinformowany o zagrożeniu około godz. 7 rano w niedzielę. Sytuacja została oceniona jako niezwykle pilna – szef MSWiA Marcin Kierwiński oraz minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak polecili natychmiastowe podjęcie działań. Na godz. 11 zwołano nadzwyczajną naradę z udziałem kierownictwa policji, SOP oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, aby zaplanować dalsze czynności operacyjne.
Jak zaznaczył rzecznik rządu Adam Szłapka, najnowszy sygnał był znacznie bardziej niepokojący niż pojawiające się wcześniej groźby. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński wprost mówił o „dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb”, zwracając jednocześnie uwagę na stały wzrost liczby pogróżek kierowanych wobec najważniejszych osób w państwie. Jak wyjaśniono, decyzja o szybkim ujawnieniu sprawy opinii publicznej była celowa – służby chciały w ten sposób przeciąć wszelkie spekulacje i zapobiec lawinowemu szerzeniu się plotek.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.