Przedterminowe wybory w Hiszpanii. Premier Pedro Sanchez potwierdza
Swoją decyzję Sanchez uzasadnił koniecznością utworzenia w parlamencie większości zdolnej przeprowadzać reformy. W piątek mniejszościowy rząd Sancheza przegrał głosowanie nad propozycjami, które zwiększały ochronę najemców. Od 23 września w Hiszpanii trwają wielotysięczne protesty, których uczestnicy domagają się zwiększenia dostępności mieszkań.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dekrety mieszkaniowe Sancheza upadły
We wtorek rząd Sancheza przedstawił dwa długo opóźniane dekrety mieszkaniowe mające na celu ograniczenie praktyk spekulacyjnych, przedłużenie ochrony przed eksmisją dla najemców znajdujących się w trudnej sytuacji do 2030 r. oraz automatyczne przedłużenie istniejących umów najmu. Była to reakcja na ogólnokrajowe demonstracje, które wybuchły po eksmisji 87-letniej Maricarmen Abascal z mieszkania, w którym mieszkała od 1956 r.
Początkowo wydawało się, że istnieje wystarczające poparcie parlamentarne, by uchwalić co najmniej jeden dekret. Jednak w ubiegły czwartek katalońska separatystyczna partia Junts, która zajmuje konserwatywne stanowisko w kwestii praw właścicieli nieruchomości, ogłosiła, że sprzeciwi się obu projektom, co zapewniło ich odrzucenie.
Protesty w Hiszpanii
Hiszpański Związek Najemców, który przewodzi protestom, wzywa do strajku generalnego i zapowiada dalszą okupację centralnego placu Puerta del Sol w stolicy do czasu spełnienia ich postulatów.
Hiszpański rząd centralny odrzucił dotąd wniosek władz lokalnych i regionalnych Madrytu o oczyszczenie placu. Prezydent regionu Isabel Díaz Ayuso, reprezentująca centroprawicę, złożyła pozew do sądu, domagając się nakazania rządowi Sancheza usunięcia protestujących z Madrytu; orzeczenie ma zapaść dziś po południu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.