Nawrocki mówił, że będzie rozmawiał tylko z Tuskiem. Szłapka reaguje
Stwierdził również, że w polskich placówkach spotyka "świetnych dyplomatów", ale nie podpisze ich nominacji, bo chce "rozwiązać problem systemowo". Dodał, że Sikorski nie uporządkował tej kwestii także w czasach prezydentury Andrzeja Dudy.
Szłapka o słowach prezydenta w sprawie ambasadorów
Rzecznik rządu pytany o te słowa we wtorek w Polsat News, zapytał: - Czy dobrze rozumiem, że prezydent mówi, że są świetni dyplomaci, którzy obsługują jego wizytę, a on ich (nominacji) nie podpisuje? – mówił Adam Szłapka, dodając: - To niech ich (nominacje) podpisze.
Przekazał, że prezydent "nie jest od prowadzenia polityki zagranicznej" i podkreślił, że "premier nie będzie ulegał żadnym szantażom prezydenta". – Jeżeli nie podoba mu się któryś, konkretna propozycja, to niech uzasadni, dlaczego się nie podoba, co jest nie tak - mówił Szłapka. Wówczas - dodał - "o tych pojedynczych przypadkach może można rozmawiać".
Rzecznik rządu ocenił też, że temat ambasadorów już jest uregulowany systemowo. - Systemowo wszystko jest bardzo precyzyjnie opisane. Reszta to są imaginacje i szantaże prezydenta Nawrockiego. Jest dobry ambasador, niech podpisuje – podsumował.
Będzie spotkanie premiera z prezydentem?
Podczas późniejszej konferencji prasowej Szłapka, pytany o to, czy premier zamierza skontaktować się z Pałacem Prezydenckim i wyjść z propozycją spotkania ws. ambasadorów, odparł, że nie, gdyż - jak dodał - "wszystko jest opisane w Konstytucji i ustawach".
- Natomiast to nie jest tak, że prezydent może rozpoczynać jakiekolwiek negocjacje. Rząd proponuje, prezydent dostaje to na biurku i podpisuje albo nie - powiedział rzecznik rządu. Ocenił, że - skoro prezydent przyznaje, iż jest zadowolony z obsługi jego zagranicznych wizyt przez profesjonalnych dyplomatów, "to nie ma żadnego uzasadnienia, by nie podpisać tych nominacji, poza próbą niekonstytucyjnego rozszerzania swoich uprawnień".
Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez szefa rządu.
Spór na linii MSZ-prezydent dotyczący nominacji ambasadorskich trwa od ponad dwóch lat. W marcu 2024 r. minister Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur - zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu - zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".
W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci niemający statusu ambasadorów - są w randze chargé d'affaires.
Po objęciu prezydentury przez Karola Nawrockiego spór dotyczący nominacji ambasadorskich trwa. Prezydent sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d'affaires we Włoszech.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.