Lampart morski na plaży w Chile. Przyciągnął wielu ciekawskich
- Lampart morski pojawił się na Playa del Deporte w Viña del Mar w Chile, przyciągając tłumy gapiów.
- Służby ostrzegały ludzi, że zwierzę jest gatunkiem chronionym i drapieżnikiem i że może zareagować w sposób nieprzewidywalny.
- Służby nie podejmują prób zepchnięcia ssaka do wody, pozostawiając mu czas na samodzielny powrót do oceanu.
Nieoczekiwane pojawienie się lamparta morskiego – zwanego też foką lamparcią lub amfitrytą lamparcią – na plaży Playa del Deporte w Viña del Mar w sobotę 12 września zwabiło wielu gapiów. Ludzie próbowali zbliżyć się do zwierzęcia i nawiązać z nim kontakt, podczas gdy odpoczywało ono na piasku.
Specjaliści i władze zaapelowali, by nie ingerować, zachować bezpieczną odległość od tego morskiego drapieżnika, a szczególnie trzymać na smyczy psy. Odwiedzający nie zawsze dostosowywali się do tych apeli, ale na miejsce szybko wysłane zostały służby, które zadbały o spokój tego niezwykłego zwierzęcia.
Obecność tych ssaków na plażach w Chile należy do rzadkości. Zamieszkują one lody Antarktyki. Zimą wędruje na wody w sąsiedztwie wysp antarktycznych i południowych krańców kontynentu.
W przypadkach pojawienia się zwierzęcia na nieznanych obszarach służby na ogół nie podejmują żadnych prób wciągnięcia ani zepchnięcia ssaka z powrotem do wody. Trzeba pozwolić mu odpocząć i ruszyć w swoją stronę, gdy już będzie gotów.
Czasem dochodzi do nieszczęśliwych okoliczności. We wrześniu osobnik lamparta morskiego pojawił się też w Australii na plaży Petone. Tu również zdołał zgromadzić tłumy ciekawskich.
W tym przypadku wycieczka zwierzęcia zakończyła się dość niefortunnie – martwego lamparta znaleziono w rzece Hutt. Departament Ochrony Zasobów Naturalnych bada szczątki pod kątem obecności ptasiej grypy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.