Zlikwidowany za poprzedniej władzy: Po latach legendarny tytuł wraca do gry

Największy węgierski dziennik opozycyjny wobec rządu Viktora Orbana, „Népszabadság”, wznowił w czwartek działalność po ok. 10 latach przerwy. Gazeta – wydawana wcześniej w latach 1956-2016 – powróciła na rynek medialny jako serwis informacyjny i tygodnik.
Egzemplarz dziennika „Népszabadság”, styczeń 2011/fot. BALAZS MOHAI/MTI /PAP/EPA
Gazetę zlikwidowano z pobudek politycznych?
„Népszabadság”, założony w 1956 roku w czasie zrywu Węgrów przeciwko władzy sowieckiej, został zamknięty w 2016 roku przez ówczesnego właściciela – koncern Mediaworks. Zespół redakcyjny uważał wówczas, że decyzja była podyktowana sposobem, w jaki gazeta relacjonowała działania władz. Mediaworks jako powód podał straty finansowe.
Nowy redaktor naczelny, Akos Toth, powiedział agencji Reutera, że niezależne dziennikarstwo na Węgrzech „musi powrócić do bardzo klasycznego modelu opartego na faktach – do zadawania pytań, a nie wyrażania opinii”.
Kto finansuje „wskrzeszoną” gazetę?
Jak przekazał nowy szef „Népszabadság”, wznowienie działalności jest finansowane przez czterech węgierskich biznesmenów, którzy w okresie rządów Orbana zajmowali się głównie inwestycjami na rynku nieruchomości za granicą.
Działają transparentnie, nie ukrywając się za skomplikowanymi strukturami korporacyjnymi – stwierdził Toth.
Dodał, że w związku z utratą władzy przez Orbana po kwietniowej porażce wyborczej, inwestorzy dostrzegli szansę biznesową w reaktywacji tej rozpoznawalnej marki.
Nowy serwis zatrudni około 90 osób, w większości byłych pracowników „Népszabadság” lub lewicowego dziennika „Népszava”, którego wydawanie w wersji drukowanej zakończono w maju.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.