Dym w kabinie i awaryjne lądowanie. Chwile grozy na lotnisku w Porto

Chwile grozy przeżyli pasażerowie samolotu linii Delta Airlines lecącego z Barcelony do Bostonu. Gdy maszyna znajdowała się nad Atlantykiem, w kabinie pojawił się dym. Airbus A330 lądował awaryjnie na lotnisku w portugalskim Porto. Pomocy medycznej potrzebowało 14 osób.
Airbus A330 lądował awaryjnie na lotnisku w portugalskim Porto (zdj. ilustracyjne) /Shutterstock
Samolot Delta Airlines wystartował w niedzielę po południu z Barcelony. Lot DL251 miał zakończyć się w amerykańskim Bostonie. Na pokładzie było 296 osób. Gdy maszyna znajdowała się na Atlantykiem, w kabinie pojawił się dym.
Załoga Airbusa A330 podjęła decyzję o powrocie na lotnisko Sá Carneiro w Porto. W porcie ogłoszono drugi poziom zagrożenia. Zespoły ratunkowe były w gotowości i oczekiwały na awaryjne lądowanie samolotu.
Według Dowództwa Operacji Ratunkowych Okręgu Porto na miejscu zdarzenia znajdowało się około 60 funkcjonariuszy. Zmobilizowano więcej sił, ale później je wycofano.
Po wylądowaniu pomocy medycznej potrzebowało co najmniej 14 pasażerów. Zatruli się dymem. Cztery osoby trafiły do szpitala. Pozostałym 282 osobom nic się nie stało.
Ze wstępnych ustaleń portugalskich mediów wynika, że dym pojawił się w wyniku „problemu technicznego”. Nie podano jednak szczegółów.
Według serwisu Airlive.net , lot DL251 linii Delta Air Lines obsługiwany był przez 11-letni Airbus.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.