Huragan Simon i burza Rachel zbierają śmiertelne żniwo. Pięć ofiar w Meksyku

Co najmniej pięć osób, w tym dwoje dzieci, zginęło w Meksyku w wyniku uderzenia huraganu Simon oraz burzy tropikalnej Rachel. Żywioły wywołały powodzie, osunięcia ziemi i zniszczenia infrastruktury na zachodnim wybrzeżu kraju.
Dom z pobliżu Acapulco został zmieciony z powierzchni ziemi (fot. FRANCISCO ROBLES/conagua_clima) /AFP/East News
W ostatnich dniach Simon przybierał na sile. W piątek osiągnął kategorię 4. - drugą pod względem mocy w pięciostopniowej skali. Na początku tygodnia osłabł do kategorii 2. i wciąż nie uderzył w wybrzeże Meksyku, ale przyniósł na lądzie ulewy i silne wiatry.
Gubernatorka stanu Guerrero, Evelyn Salgado, poinformowała o pierwszej ofierze śmiertelnej. 71-letni mężczyzna zginął, gdy na skutek wichury przewrócił się na niego mur. Służby ratunkowe odnotowały liczne osunięcia ziemi, zalane domy, powalone drzewa oraz uszkodzenia sieci elektrycznej. Na najbardziej poszkodowane tereny skierowano ekipy z ciężkim sprzętem, aby jak najszybciej usunąć skutki kataklizmu.
Koordynatorka obrony cywilnej, Laura Velazquez Alzua, przekazała, że zgodnie z prognozami Simon uderzy w wybrzeże stanu Sinaloa, jednak do tego czasu powinien osłabnąć do kategorii 1.
El Nino może napędzać ekstremalne zjawiska pogodowe
Natomiast przez stan Kalifornia Dolna, na północnym zachodzie Meksyku, przeszła w niedzielę burza Rachel, która wcześniej osiągnęła kategorię huraganu, ale przed dotarciem do wybrzeży osłabła.
Stanowa prokuratura poinformowała w nocy z poniedziałku na wtorek, że potwierdzono śmierć czworga osób z jednej rodziny. Według meksykańskich mediów są wśród nich 13-letnia dziewczynka i czteroletni chłopiec. Portal Baja News przekazał, że pięć osób jest wciąż uznawanych za zaginione.
Eksperci, cytowani przez hiszpańskojęzyczną stację CNN, oceniali, że prawdopodobieństwo jednoczesnego wystąpienia dwóch burz tropikalnych na Pacyfiku wzrosło z powodu silnego w tym roku fenomenu pogodowego El Nino.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.