Od kilku dni nie widziano go przy domu. Tragedia była o włos

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 29 października (11:46)
Nieszczęśliwie mogła skończyć się historia pewnego 80-latka z Podkarpacia, gdyby nie czujność jego sąsiadów. Mężczyzna wpadł do piwnicy, nie mógł się wydostać, a gdy go odnaleziono, był wycieńczony.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Wspomniana sytuacja zdarzyła się we wtorek w Brzezówce. Policjantów powiadomił krewny seniora, a jego z kolei zaalarmowali sąsiedzi. 80-latka nie widziano bowiem od kilku dni w pobliżu domu.
Gdy mundurowi pojawili się na miejscu, okna i drzwi były zamknięte. Zauważyli jednak, że inne wejście do budynku jest uchylone. Po dostaniu się do środka zaczęli szukać mężczyzny. Na wołania nikt nie odpowiadał, nie było go też w żadnym z pomieszczeń. Wszystko wskazywało jednak na to, że nie wyszedł z domu – radio grało, a na stole stała zastawa świadcząca, że ktoś niedawno z niej korzystał.
W pewnym momencie stróże prawa zwrócili uwagę na deski podłogowe w korytarzu, które były odsłonięte. Przy pierwszym zaglądnięciu do środka nikogo nie dostrzegli, ale gdy użyli latarek, okazało się, że w głębi pomieszczenia ktoś leży.
Policjanci znaleźli na dole wycieńczonego i wyziębionego 80-latka. Mężczyzna był bardzo spragniony. Nie potrafił wskazać, jak długo leży w piwnicy i jak się tam znalazł.
Z pomocą sąsiadów wydobyto go z piwnicy. W stanie hipotermii i wycieńczenia trafił do szpitala.
Mundurowi podkreślili, że gdyby nie uwaga i troska sąsiadów, pomoc mogłaby nie dotrzeć na czas. „To bardzo ważne, abyśmy troszczyli się o siebie nawzajem, byli uważni i empatyczni, a o wszystkich niepokojących sytuacjach informowali służby” – podkreślono.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.