Monika Horna-Cieślak poszła do prokuratury. Złożyła dwa zawiadomienia
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak złożyła dwa zawiadomienia. Pierwsze dotyczy kierowania gróźb karalnych i znieważania funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.
Rzeczniczka praw dziecka zawiadomiła prokuraturę. "Nawoływanie do nienawiści"
Mowa o skierowaniu w stronę rzeczniczki i pracowników Biura Praw Dziecka wulgarnych słów za pośrednictwem Instagrama oraz zapowiedzi napaści fizycznej. W komunikacie przekazano, że prokuratura skierowała do Komendanta Stołecznego Policji wniosku o rozpatrzenie wprowadzenia środków ochrony dla pokrzywdzonych.
W komunikacie przekazano też, że do prokuratury trafiło również zgłoszenie dotyczące publikacji w internecie. Chodzi o artykuł "Poseł M. Kowalski: Pani M. Horna-Cieślak sprzeniewierzyła się przede wszystkim dobru dziecka" w serwisie Gazeta Warszawska.
ZOBACZ: Jest zawiadomienie na RPD. Pokłosie głośnej interwencji Horny-Cieślak
Poinformowano, że wstępna analiza zawartości wspomnianego serwisu wykazała, że zawiera on treści nawołujące do nienawiści oraz znieważające inne niż polska narodowości. Materiały dotyczące sprawy trafiły do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ursynów w Warszawie.
W prokuraturze również sprawa przeciw Hornej-Cieślak
W zeszłym tygodniu do Prokuratury Krajowej wpłynęło zawiadomienie przeciwko Monice Hornej-Cieślak. Dotyczyło przekroczenia przez nią uprawnień i fałszywych oskarżeń po interwencji u rodziny z warszawskiej Białołęki.
ZOBACZ: Dzieci odebrane rodzicom. Rzeczniczka praw dziecka wyjaśnia
Rzeczniczka praw dziecka relacjonowała, że była świadkinią, jak matka na jej oczach szarpała dziecko. Gdy Horna-Cieślak zwróciła jej uwagę, ta jej naubliżała. Sprawa została zgłoszona policji. Według zero.pl RPD podjęła też interwencję w sądzie rodzinnym, przekonując, że kobiecie trzeba odebrać dzieci.
Ostatecznie policja nie stwierdziła, by były przesłanki do takiego działania. Sąd nakazał powrót dzieci do rodziców i wskazał, że Horna-Cieślak mogła dopuścić się czynów o znamionach przemocy instytucjonalnej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.