Fatalna pomyłka w diagnozie znanej aktorki. Prawniczka: "trudno stawiać lekarzom zarzut"
Christina Applegate, znana z seriali "Świat według Bundych" i "Już nie żyjesz", o diagnozie stwardnienia rozsianego (SM) poinformowała w 2021 roku. To nieuleczalna choroba neurologiczna, która może prowadzić do narastającej niepełnosprawności. Kilka dni temu w podcaście "MeSsy" powiedziała, że lekarka wykluczyła u niej tę chorobę.
- Wróciłam do punktu wyjścia, w którym nie wiem, co się ze mną dzieje - stwierdziła aktorka. Objawy bowiem nie ustąpiły. Applegate wyliczała, że ma problemy z chodzeniem i równowagą, zmaga się z bólem i przewlekłym zmęczeniem. Korzysta również z wózka inwalidzkiego.
Jej historia każe jednak zadać niewygodne pytanie: ilu pacjentów latami leczy się na chorobę, której nie mają? Jak często lekarze stawiają błędne diagnozy? Kiedy warto ponownie zweryfikować rozpoznanie? I wreszcie: gdzie kończy się diagnostyczna pomyłka, a zaczyna błąd medyczny, za który pacjent może domagać się odszkodowania?
W rozmowie z TVN24+ mówią o tym prof. Krzysztof Selmaj, jeden z najbardziej doświadczonych polskich neurologów, były prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, oraz mecenas Jolanta Budzowska, radczyni prawna specjalizująca się w sprawach o błędy medyczne, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Prawa Medycznego.
Pięć lat leczono nie tę chorobę, co trzeba, i nikt nie popełnił błędu? Prawda, że trudno w to uwierzyć?
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.