Sukces ukraińskiej ofensywy. Plan Putina legł w gruzach. "Udało się oszukać wroga"
"W ramach ukraińskiej operacji »Vivaldi« siły rosyjskie zostały zepchnięte z pasa umocnień w Donbasie w kierunku rzek Żerebiec i Siewierski Doniec, co pozwoliło na umocnienie pozycji zdobytych na początku tego miesiąca. To zaskakujący zwrot akcji na froncie sprawia, że szanse Rosji na zajęcie pozostałej części Donbasu przed zimą wydają się obecnie nikłe" — czytamy w analizie nowego etapu ukraińskiej ofensywy przedstawionej przez serwis Intellinews.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ofensywa, która toczy się w pobliżu miasta Łyman, sprawiła, że pas ukraińskich umocnień w rejonie Donbasu jest na razie bezpieczny i zabezpieczony przed okrążeniem, które Rosjanie próbowali wykonać od północy — właśnie od strony miasta Łyman — i od południa, od strony Dobropola.
Czytaj nas częściej w Google
W akcji roboty i improwizowane drony kamikadze
Michał Czernek / PAP Infografika
Mapka frontu w Donbasie i Władimir Putin
Jak podaje Ukraina, nowy etap operacji "Vivaldi" zakończył się wyzwoleniem ponad 50 km kw. okupowanego terytorium, zlikwidowaniem ponad 2 tys. rosyjskich żołnierzy oraz wzięciem do niewoli kilkuset z nich. Ostatnie sukcesy to także efekt udanej zmyłki, dzięki której Ukraina odciągnęła Rosjan od głównego celu tej części operacji — miasta Nowe, skąd może lepiej kontrolować ten rejon walk. "Udało się oszukać wroga, który nie zauważył głównego uderzenia" — pisze ukraińskie dowództwo.
Ukraińska armia poinformowała też, że istotnym elementem całej operacji były naziemne drony bojowe, które wykorzystywano do przełamywania rosyjskich pozycji, oczyszczania budynków z wroga, a także zrzucano je za linię walk, skąd nękały przeciwnika. Ukraińcy przerobili też sowieckie transportery opancerzone BTR-60 na ogromne drony-kamikadze, które następnie wypuszczano na rosyjskie pozycje. Jeden z takich ataków możemy zobaczyć poniżej:
Teraz przed Ukrainą czwarty etap operacji "Vivaldi". Kijów na razie nie ujawnił, jaki cel postawił sobie na tym etapie ofensywy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.