"Najbardziej tępi PiS-owcy rzucali się do nas nawet na korytarzach"
Oglądaj nowe odcinki programu Patryka Michalskiego w każdy wtorek i czwartek >>>.
Rosnąca niechęć pomiędzy obozami Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego nie jest wyreżyserowana. Niedawni koledzy z partii, klubu i rządu Zjednoczonej Prawicy teraz się wyzywają, odmawiają sobie patriotyzmu, a nawet określają mianem "zdrajców" czy "szkodników".
Po tym jak Marcin Horała z Rozwoju Plus został wicemarszałkiem Sejmu - emocje w obu obozach puściły. Słychać to w oficjalnych i nieoficjalnych rozmowach. Dowody poniżej. I to może być dopiero początek walki o prawicowych wyborców, bo każda ze stron pracuje nad wyborczą strategią.
Współpracownik Mateusza Morawieckiego relacjonuje, że zaczepki niedawnych kolegów z PiS zdarzają się w światłach kamer, ale i poza nimi.
- Atakują nas bardziej niż Tuska. Niektórzy najbardziej tępi PiS-owcy rzucali się do nas nawet na korytarzach sejmowych czy przed Sejmem, kiedy po prostu obok siebie przechodziliśmy - mówi przedstawiciel Rozwoju Plus.
Jego słowa o "tępych PiS-owcach" oddają poziom napięcia. - Część dawnych kolegów występuje w roli skrajnych oszołomów. Mam wrażenie, że uwierzyli we własną propagandę i robią kolejne szopki na potrzeby telewizji Republika - wyjaśnia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.