Nowe informacje o dramatycznym locie Flydubai. Netanjahu uhonorował pilota
Jak poinformował Binjamin Netanjahu, w czwartek jeden z pilotów linii Flydubai próbował rozbić samolot pasażerski lecący z Dubaju do Tel Awiwu. Na pokładzie maszyny znajdowało się 174 pasażerów, w tym ok. 30 dzieci. Większość z nich było obywatelami Izraela. Jedną z osób, które umożliwiły uniknięcie tragedii, był indyjski kapitan Smit Machchhar.
ZOBACZ: Samolot ze 174 pasażerami wysłał sygnał o porwaniu. Doniesienia o bójce pilotów
Według relacji pasażerów jeden z pilotów zaatakował nożem drugiego pilota i próbował doprowadzić do rozbicia samolotu. Po tym zdarzeniu maszyna straciła ponad 5 tys. m wysokości w niespełna minutę. Grupa pasażerów z Izraela dostała się do kokpitu i obezwładniła napastnika. Następnie inny członek załogi przejął stery i ustabilizował samolot.
Dramatyczny lot do Izraela. Netanjahu uhonorował pilota
Kancelaria premiera Izraela przekazała, że ranny kapitan Smit Machchhar leżał zakrwawiony na podłodze kokpitu, ale zdołał uruchomić mechanizm otwierający drzwi. Pasażerowie, którzy dostali się do środka, zobaczyli drugiego pilota uderzającego w panel sterowania.
Netanjahu podziękował kapitanowi za jego działania. "Pomimo tego, że został dźgnięty i poważnie ranny, stawił opór, walczył, otworzył drzwi kokpitu i umożliwił pasażerom oraz załodze obezwładnienie napastnika zapobiegając katastrofalnej katastrofie w powietrzu" - napisał w serwisie społecznościowym X premier Izraela.
ZOBACZ: Pilot próbował rozbić samolot do Izraela? Ujawniono reakcję Trumpa
Podkreślił, że swoimi działaniami Machchhar "uratował życie 174 osób, w tym obywateli izraelskich i innych narodowości".
"Życzę kapitanowi Machchharowi szybkiego i pełnego powrotu do zdrowia" - przekazał Netanjahu nazywając pilota "prawdziwym bohaterem". "Składam wyrazy uznania dla indyjskiego pilota (...) za jego niezwykłą odwagę" - napisał.
Atak w samolocie linii Flydubai. Zawieszono loty do Izraela
Wcześniej premier Izraela poinformował, że podejrzany o napaść pilot został zatrzymany i jest przesłuchiwany przez władze saudyjskie. Z kolei minister obrony Izraela Israel Kac nazwał zdarzenie "próbą dżihadystycznego zamachu terrorystycznego".
Linie Flydubai zawiesiły w środę loty do i z Izraela po incydencie. Izraelskie władze nie mają obecnie przesłanek wskazujących, że napastnik działał na polecenie Iranu lub innej zorganizowanej grupy - poinformował Kanał 12 telewizji. Wstępne ustalenia wskazują, że działał sam.
Flydubai podkreśliły, że przyczyny zdarzenia pozostają nieznane, i zaapelowały o powstrzymanie się od "przedwczesnych spekulacji" do czasu zakończenia śledztwa. "Na tym etapie przyczyny i motywy zdarzenia nie są znane i zostaną wyjaśnione w toku śledztwa. Apelujemy o powstrzymanie się od przedwczesnych spekulacji do czasu ustalenia faktów przez odpowiednie służby" – poinformowała firma w oświadczeniu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.