InquirerVP’s lawyers didn’t dispute authenticity of financial records – prosecutionThe Jerusalem PostIraq says it lost $60b from Iran war, reaches understandings with US on Hormuz oil routeDaily MaverickTrump says he is highly unlikely to order Iran strikes if talks progressPunchEPL: Leeds vow action against racist abuse of BogleZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioVarietyTaylor Swift and Karlie Kloss Reunite at Travis Kelce’s Chiefs Game Against JetsTagesschauUnionsfraktionschef erteilt Plastiksteuer eine AbsageESPN DeportesAtlético agobia al Barça y se pone en ventajaOnetŻałoba po zamachu w Krakowie, opozycja chce dymisji Kierwińskiego | Onet Rano.Football ItaliaVideo: Pellegrino’s tribute to Batistuta after goal vs. JuventusRai NewsSerie A, Fiorentina-Juventus: 1-1 dopo i primi 45'ANSAVia libera della Consob all'offerta di Intesa per Mps, si parte il 24 novembre
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, November 8, 2026

2 minuty i 3 sekundy. Tyle trwał pościg za sprawcą strzelaniny w Krakowie

Translate

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 8 listopada (20:14)

Zaledwie dwie minuty i trzy sekundy - tyle trwał policyjny pościg za 24-latkiem, który w sobotę po południu otworzył ogień w centrum Krakowa. Pierwsze strzały na Rynku Głównym Michał O. oddał dokładnie o godz. 14:59.

2 minuty i 3 sekundy. Tyle trwał pościg za sprawcą strzelaniny w Krakowie

Pościg za sprawcą strzelaniny w Krakowie zakończył się przy skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej (fot. BARTOSZ SIEDLIK/AFP) /East News

W sobotę po południu 24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego wjechał czarnym Subaru na krakowski Rynek Główny i zaczął strzelać do przebywających tam ludzi. Po pościgu i wymianie ognia z policją został ranny i zatrzymany, trafił do szpitala.

Według najnowszych informacji przekazanych przez policję, pierwsze strzały na Rynku Głównym przy skrzyżowaniu ulic Sławkowskiej i Szczepańskiej napastnik oddał o godz. 14:59, a o godz. 15:01 pierwszy patrol policji podjął pościg. Z grafiki załączonej na platformie X wynika, że policjanci wyruszyli z okolic ul. Siennej.

Rzeczniczka prasowa małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło podkreśliła, że od momentu podjęcia pościgu do wydarzeń na ulicy Dietla, gdzie doszło do wymiany ognia między zamachowcem i policjantami, minęły dokładnie 2 minuty i 3 sekundy.

Pierwsze zgłoszenia wpłynęły 15 sekund po godz. 15

W niedzielnym wpisie na platformie X policja wskazała, że pierwsze zgłoszenia do centrum powiadamiania ratunkowego wpłynęły w sobotę 15 sekund po godz. 15. Łącznie - podkreślono - odnotowano prawie 40 zgłoszeń.

Policja podkreśliła, że strażnicy miejscy byli na miejscu zdarzenia dwie minuty po zgłoszeniu. W trzeciej minucie interwencję podjęli policjanci. W tym czasie doszło do wymiany ognia z napastnikiem, a funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg. Jak podała policja, następnie dołączyły inne patrole, skierowane na miejsce przez dyżurnego.

Policja dodała, że po czterech minutach na miejscu zdarzenia pojawiły się zespoły ratownictwa medycznego, a w szóstej minucie - pierwsze zastępy Państwowej Straży Pożarnej.

W akcję w sumie do działań zadysponowanych zostało 30 policyjnych załóg, 24 zastępy PSP i 62 strażaków-ratowników.

Strzelanina w centrum Krakowa

W sobotę po godz. 15 w centrum Krakowa rozegrały się dramatyczne sceny. Na Rynek Główny czarnym Subaru wjechał zamaskowany mężczyzna, który następnie zaczął strzelać do przypadkowych osób.

Samochód przemieszczał się przez centrum miasta aż do skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej, gdzie zderzył się z innym autem. Chwilę później doszło do wymiany ognia z policjantami. Rannych zostało dwóch funkcjonariuszy i sam sprawca.

Kilka godzin później w mieszkaniu rodziny zamachowca w Ostrowcu Świętokrzyskim policjanci znaleźli ciała trzech członków jego najbliższej rodziny - rodziców i siostry. Małopolski wydział zamiejscowy PK prowadzi śledztwo w sprawie zamachu w Krakowie i zabójstwa w Ostrowcu Świętokrzyskim.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.