Tyle Gronkiewicz-Waltz dostaje emerytury. To jednak nie koniec
Hanna Gronkiewicz-Waltz kończy pracę na Uniwersytecie Warszawskim. Jak podaje "Fakt", w ubiegłym roku ZUS wypłacił jej 243 799,25 zł emerytury. Może wkrótce dostań też drugie świadczenie - emerytura unijna w jej wypadku może wynieść ok. 1,75 tys. euro miesięcznie.
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Dominski/REPORTER
Hanna Gronkiewicz-Waltz przebywa na bezpłatnym urlopie na Uniwersytecie Warszawskim. Z jej oświadczenia majątkowego wynika, że nie planuje na razie powrotu na uczelnię. Stosunek pracy wygaśnie 1 października. Była prezydentka Warszawy nadal zasiada jednak w Parlamencie Europejskim i jednocześnie pobiera świadczenie z ZUS.
W ubiegłym roku ZUS wypłacił jej 243 799,25 zł. Średnio daje to ok. 20 316 zł brutto miesięcznie. Jak podaje "Fakt", wysokość jej emerytury wiąże się z wieloletnią pracą oraz wysokimi zarobkami.
Na jej kapitał emerytalny wpływały między innymi funkcje prezesa Narodowego Banku Polskiego w latach 1992–2000, posłanki w latach 2005–2006 oraz prezydentki Warszawy w latach 2006–2018. Do tego dochodziła praca na Uniwersytecie Warszawskim. Według informacji opisanych przez "Fakt" to właśnie suma tych okresów zatrudnienia i wynagrodzeń przełożyła się na obecne świadczenie.
Dojdzie unijne świadczenie
Gronkiewicz-Waltz otrzymała także z Parlamentu Europejskiego 103 562,37 euro, czyli ponad 452,7 tys. zł. Po zakończeniu kadencji europosłanki uzyska prawo do odrębnej emerytury finansowanej z budżetu UE.
Zgodnie z unijnymi zasadami posłowie po ukończeniu 63. roku życia otrzymują świadczenie wyliczane według stażu mandatowego. Wynosi ono 3,5 proc. wynagrodzenia za każdy pełny rok pracy, maksymalnie do 70 proc.
Oznacza to, że po zakończeniu jednej kadencji świadczenie byłej europosłanki może wynieść ok. 1,75 tys. euro miesięcznie, czyli ok. 7,6 tys. zł brutto. Obecna kadencja Parlamentu Europejskiego dobiegnie końca za dwa lata, w 2029 r.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.