Jacek Majchrowski ostro po wyborach w Krakowie. "Po co startować?"
— Sądzę, że tutaj jest kwestia generalnie wystąpienia przeciwko rządowi, zawsze przeciwko komuś, kto sprawuje władzę. Głównie tu jest kwestia ekipy, która rządziła poprzednio, pana [Aleksandra] Miszalskiego. To jest protest przeciwko nim — ocenił były prezydent.
Dlaczego Majchrowski krytykuje Gibałę?
— Gibała miał miałki program. Były w nim rzeczy, które już są zrobione. Mówił też, że przez dwa lata nic się nie da zrobić. W takim razie, po co startować? — pytał Majchrowski.
Co zarzuca Monice Piątkowskiej?
— Od razu mówiłem, radziłem Piątkowskiej, że powinna zrezygnować z partii albo zawiesić członkostwo. To daje bardzo dużo, bo to powoduje, że człowiek nie jest zależny od swojej grupy — tłumaczył.
Co zarzuca Aleksandrowi Miszalskiemu?
— Miszalski zapłacił za to właśnie, że jako osoba związana z partią zatrudniał całą masę osób partyjnych i niefachowych — stwierdził Majchrowski.
Wcześniej przypominał, że były prezydent Krakowa deklarował nowe porządki, chodził z mopem po urzędzie. — Nie bardzo miał co sprzątać. Tu nie ma co sprzątać. Tu można robić co innego, inaczej niż robił poprzednik — ocenił.
Dowiedz się więcej:
Czytaj nas częściej w Google
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.