Będzie tąpnięcie w pogodzie. Wiadomo, kiedy koniec ciepła
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
Jak wynika z prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w niedzielę 4 października najcieplej będzie na południu i zachodzie kraju. Do 21 st. C temperatura wzrośnie w rejonie Zielonej Góry, Opola, Krakowa i Rzeszowa, a około 20 st. C można oczekiwać w okolicach Wrocławia, Łodzi, Warszawy oraz Lublina. Na Pomorzu Zachodnim, Kujawach i Mazowszu wartości będą przeważnie mieścić się w granicach 18–20 st. C.
Chłodniej zapowiada się niedziela na północnym wschodzie. W rejonie Suwałk maksymalna temperatura wyniesie około 16 st. C, a w pobliżu Białegostoku i Olsztyna około 17 st. C. Osobnym obszarem chłodu pozostaną Tatry i okolice Zakopanego, gdzie w najcieplejszym momencie dnia będzie około 15 st. C.
W poniedziałek 5 października układ temperatur niewiele się zmieni. Zielona Góra, Wrocław, Poznań i Rzeszów znajdą się w strefie wartości rzędu 19–20 st. C, podczas gdy na Suwalszczyźnie utrzyma się około 16 st. C. W Warszawie, Łodzi, Kielcach i Lublinie termometry wskażą przeważnie 18–19 st. C. W rejonie Zakopanego maksymalna temperatura obniży się do około 14 st. C.
Kulminacja ocieplenia. Nawet 24 st. C na południowym wschodzie
Wyraźniejsze ocieplenie rozpocznie się we wtorek. Na zachodzie, w rejonie Zielonej Góry i Gorzowa Wielkopolskiego, temperatura wzrośnie miejscami do około 22 st. C. We Wrocławiu, Opolu, Krakowie i Rzeszowie będzie przeważnie od 20 do 21 st. C, a w Warszawie, Łodzi i Lublinie około 19 st. C.
Jeszcze cieplej zrobi się w środę. Od Szczecina i Zielonej Góry przez Poznań, Łódź i Warszawę po Kraków maksymalna temperatura będzie najczęściej osiągać 20–22 st. C. W Gdańsku, Olsztynie, Białymstoku i Suwałkach model wskazuje około 19–20 st. C. Chłodnym wyjątkiem pozostaną okolice Zakopanego, gdzie prognozowane jest około 15 st. C.
Szczyt ciepła przypadnie na czwartek 8 października. Na południu Podkarpacia oraz we wschodniej części Małopolski temperatura może wzrosnąć do 24 st. C. Około 22 st. C prognozowane jest w rejonie Zielonej Góry, Wrocławia, Krakowa i Lublina, a 20–21 st. C w Poznaniu, Łodzi, Warszawie oraz na zachodnim Podlasiu. Nawet nad Bałtykiem, w okolicach Szczecina, Koszalina i Gdańska, najcieplejsza część dnia przyniesie około 18–20 st. C.
Gwałtowne ochłodzenie od piątku. Ciepło szybko wycofa się z Polski
Piątek 9 października przyniesie wyraźne załamanie dotychczasowego trendu. Na Pomorzu, Warmii i Mazurach oraz Kujawach — w rejonie Gdańska, Olsztyna, Torunia i Bydgoszczy — temperatura maksymalna spadnie do około 13 st. C. W Szczecinie, Poznaniu, Zielonej Górze i Wrocławiu będzie przeważnie 14–15 st. C.
Ciepło najdłużej utrzyma się na południowym wschodzie. W rejonie Rzeszowa możliwe będzie jeszcze około 19 st. C, a w okolicach Lublina i Zamościa 17–18 st. C. Kontrast między Pomorzem a Podkarpaciem stanie się więc bardzo wyraźny. W centrum, w tym w pobliżu Łodzi, Warszawy, Radomia i Kielc, prognozowane jest około 14–15 st. C.
Sama mapa temperatur maksymalnych nie pokazuje układów ciśnienia, frontów atmosferycznych ani kierunku napływu mas powietrza. Na podstawie dostarczonych danych można zatem potwierdzić rozległe ochłodzenie, ale nie można rzetelnie wskazać jego przyczyny synoptycznej.
Prognoza pogody na weekend. Chłód opanuje także południowy wschód
W sobotę 10 października maksymalna temperatura w większości kraju wyniesie od 13 do 14 st. C. Takie wartości obejmą Szczecin, Gdańsk, Poznań, Warszawę, Lublin i Kraków. Nieco chłodniej będzie na Dolnym Śląsku, gdzie miejscami pojawi się około 11 st. C, oraz w rejonie Zakopanego — tam w ciągu dnia tylko około 10 st. C. Najcieplejszym obszarem pozostanie południowy wschód z temperaturą dochodzącą do 15 st. C.
W niedzielę 11 października chłód jeszcze się nasili. W Warszawie, Łodzi, Krakowie i Lublinie będzie przeważnie 12–13 st. C, natomiast w Szczecinie, Zielonej Górze i na południowym wschodzie około 13–14 st. C. W pasie wybrzeża od Koszalina przez Gdańsk po okolice Elbląga model wskazuje około 12 st. C. W rejonie Zakopanego temperatura maksymalna spadnie do 7 st. C.
Zaledwie 5 st. C pod Tatrami
Najniższe wartości na mapach pojawiają się w poniedziałek 12 października. W centrum i na wschodzie, w tym w rejonie Łodzi, Warszawy, Radomia i Lublina, temperatura maksymalna miejscami wyniesie tylko około 10–11 st. C. W Poznaniu, Wrocławiu, Kielcach i Rzeszowie będzie około 11–12 st. C, a nad Bałtykiem oraz na krańcach zachodnich 12–13 st. C.
Najzimniej będzie w rejonie Zakopanego i Tatr - zaledwie 5 st. C w najcieplejszej części dnia. We wtorek 13 października pojawi się niewielki wzrost temperatury: w Szczecinie, Gdańsku, Poznaniu i Warszawie prognozowane jest przeważnie 13–14 st. C, w Krakowie, Lublinie i Rzeszowie około 12–13 st. C, a pod Tatrami 7 st. C.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.