Michał Sopiński chciał wejść do resortu Waldemara Żurka. "Syndrom oblężonej twierdzy"
— Nie została mi doręczona żadna decyzja o moim odwołaniu. Funkcjonariusze poprosili mnie o przygotowanie wniosku, ale nie umożliwiono mi wejścia na teren budynku dalej niż biuro znajdujące się w pierwszym pomieszczeniach ministerstwa. Nie zapoznałem się z aktami mojej sprawy — tłumaczy Sopiński.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Mając na uwadze to, że wciąż uniemożliwia mi się sprawowanie obowiązków jako rektora komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, złożyłem oficjalne pismo do pana Waldemara Żurka za pośrednictwem pana pułkownika Piotra Raczkowskiego o doręczenie mi korespondencji. Co do jej charakteru mogę się domyślać jedynie z informacji medialnych — dodał.
Czytaj nas częściej w Google
— Nie ma nic gorszego niż jak ktoś popełnia błąd i trwa w tym błędzie. Być może minister Żurek i policja, która została wezwana na miejsce zrozumieli, że jest to błąd i dzisiaj już mnie wpuści. Tutaj przez 30 minut też nas nikt nie chciał wpuścić. Syndrom oblężonej twierdzy, minister Żurek chował się w wieży z kości słoniowej — stwierdził.
Chaos wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
29 maja 2026 r. Waldemar Żurek poinformował o odwołaniu Michała Sopińskiego z funkcji rektora AWS. "Powodzenia w dalszej karierze politycznej, oby jak najdalej od uczelni publicznych" — pisze Żurek na platformie X.
Resort sprawiedliwości wskazał trzy powody odwołania. Pierwszy dotyczył "poważnych nieprawidłowości przy doktoratach". Kolejnym powodem była demonstracyjna aktywność polityczna. Trzecim powodem było zagrożenie dla aplikacji kuratorskiej.
Michał Sopiński tuż po komunikacie o jego odwołaniu opublikował wpis, w którym przekazał, że żadna decyzja nie została mu doręczona. Uważał także, że minister sprawiedliwości nie mógł go odwołać z uwagi na zabezpieczenie, które wydał Trybunał Konstytucyjny. Utrzymywał więc, że nadal pełni funkcję rektora akademii.
Formalnie decyzję o odwołaniu rektora może podjąć senat uczelni, który obsadzony jest ludźmi Zbigniewa Ziobry.
9 września 2026 r. Waldemar Żurek przekazał, że sprawa Michała Sopińskiego została ponownie rozpatrzona. Podtrzymano decyzję o jego odwołaniu. Na osobę pełniącą obowiązki rektora do czasu wyboru nowego rektora wyznaczono Sławomira Cudaka.
Dzień później wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart poinformowała o skutecznym doręczeniu Sopińskiemu tej decyzji. Doszło do tego w Karpaczu, gdzie odwołany rektor przebywał na Forum Ekonomicznym.
— Funkcjonariusze Służby Więziennej przybyli na miejsce [...] mieli ze sobą podpisaną korespondencję i upoważnienie do jej doręczenia. Sopiński za pośrednictwem recepcji poinformował funkcjonariuszy, że nie zejdzie i nie odbierze korespondencji. Nie ma więc sytuacji, że adresata nie było i nie było możliwości nawiązania z nim kontaktu — mówi wiceminister Ejchart.
Przepychanki w siedzibie uczelni. Interweniowała policja
Innego zdania jest Michał Sopiński, który twierdzi, że nikt się z nim nie kontaktował i nie doszło do wręczenia mu decyzji o jego odwołaniu. Utrzymuje on w tej sytuacji, że nadal jest rektorem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
Prof. Sławomir Cudak, który został wyznaczony na p.o. rektora uczelni, próbował w czwartek 10 września dostać się do gabinetu rektora, jednak to się nie udało. Kolejną próbę podjął dzień później. Na miejscu pojawili się także politycy PiS i pracownicy Telewizji Republika. W zdarzeniu musiała interweniować policja, która wyniosła z budynku opozycjonistę z czasów PRL Adama Borowskiego oraz wyprosiła przedstawicieli TV Republika.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.