Pierwszy przywódca OUN spoczął w Kijowie. Zełenski: Nadszedł czas Ukrainy
Szczątki Jewhena Konowalca spoczęły we wtorek na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Pamięci w Kijowie. W pożegnaniu przywódcy OUN uczestniczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
ZOBACZ: Ukraina przyjęła ustawę o Panteonie Narodowym. Może znaleźć się w nim Bandera
- Przywozimy do domu wybitnego syna narodu ukraińskiego. To wzorowy wojownik i wybitny mąż stanu Ukrainy, pułkownik Jewhen Konowalec. Całe swoje świadome życie walczył o to, by Ukraina odzyskała i uzyskała realną, niepodległą władzę - przekazał Zełenski.
- Nadszedł czas Ukrainy. Niepodległość została przywrócona, a my broniliśmy prawa Ukrainy do bycia sobą. Nikt nie zdejmie niebiesko-żółtych flag z Kijowa, a tylko Ukraina wybierze własną drogę narodową - mówił prezydent Ukrainy.
Jewhen Konowalec spoczął w Kijowie. To pierwszy lider OUN
Szczątki Konowalca ekshumowano z cmentarza Crooswijk w Rotterdamie 11 sierpnia. Ukrainiec zginął w Holandii w zamachu dokonanym przez oficera NKWD Pawła Sudopłatowa w 1938 r.
ZOBACZ: Ambasador Ukrainy: W UPA byli zbrodniarze, ale i wśród Polaków była duża ilość zbrodniczych aktów
Wtorkowy pogrzeb z honorami na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Pamięci w Kijowie to jednak przystanek. Docelowo przywódca OUN ma jednak spocząć w Ukraińskim Panteonie Narodowym. Taką samą drogę ma przejść ciało następcy Konowalca na czele OUN Andrija Melnyka, którego pochowano w Kijowie 25 maja br.
"Teraz, pamiętając o ukraińskiej walce o wyzwolenie, wszyscy wiemy absolutnie na pewno, jakich błędów nie możemy popełnić. Wiemy, czego potrzebuje Ukraina i na czym powinniśmy skupić naszą uwagę i wysiłki. Wiemy, jakimi wytycznymi narodowymi powinno kierować się nasze państwo" - przekazał we wtorek Zełenski.
Szczątki Konowalca trafią do Ukraińskiego Panteonu Narodowego
Na początku lipca Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Ukraińskiego Panteonu Narodowego, miejsca pamięci najważniejszych działaczy niepodległościowych, państwowych, a także żołnierzy czy ludzie kultury czy naukowców.
Nie została ustalona końcowa lista osób, które mogą spocząć w panteonie, jednak pod koniec czerwca ukraiński deputowany Mykyta Poturajew nie wykluczył, że wśród nich będzie Stepan Bandera.
ZOBACZ: Będzie drugi pogrzeb Bandery? Ukraińcy chcą sprowadzić prochy
- Bandera, jako osoba, która ogłaszała w 1941 roku państwo ukraińskie i przez całe życie dążyła do uzyskania ukraińskiej niepodległości, bez wątpienia może być w Panteonie. Ale listy nie ma. I obecnie są to jedynie spekulacje - powiedział Ukrainiec w rozmowie z PAP.
W reakcji na uchwałę szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki zapowiedział, że Karol Nawrocki "nigdy się nie zgodzi" na to, upamiętnianie Bandery.
- To nie jest droga, która prowadzi do świata cywilizowanego i Polska się nigdy na to nie zgodzi. Prezydent RP się nigdy na to nie zgodzi. Jak powiedział, my swoich nie zostawiamy. Mimo że oni w tych dołach leżą dziesiątki lat, ten głos ofiar wciąż jest i nie może ich zagłuszyć głos banderowców - powiedział Bogucki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.