Trump odcina się od wypowiedzi swojego dyplomaty. „Nigdy o tym nie słyszałem”

Donald Trump zaprzeczył słowom amerykańskiego ambasadora w Chinach Davida Perdue. Prezydent USA zapewnił, że nie proponował sprzedaży amerykańskiej broni Chinom podczas ubiegłotygodniowego spotkania z przywódcą ChRL Xi Jinpingiem.
Xi Jinping i Donald Trump, zdj. JIM LO SCALZO /PAP/EPA
Ambasador USA w Chinach David Perdue w niedzielnym wywiadzie dla Fox News stwierdził, że Trump miał zapytać Xi, czy nie chciałby kupić amerykańskiej broni.
Słowa ambasadora padły w kontekście rozmów z Xi na temat dostaw broni dla Tajwanu i zarzutów o to, że Trump wstrzymuje te transakcje pod presją Chin.
On i przewodniczący Xi rozmawiają o tym za każdym razem, gdy się spotykają. Jednak prezydent Trump wciąż powtarza: „Hej, sprzedajemy broń innym ludziom na całym świecie”. Zapytał nawet w pewnym momencie przewodniczącego Xi, czy też chciałby ją kupić - relacjonował Perdue.
Komentatorzy zaskoczeni słowami ambasadora
Wypowiedź ta wzbudziła duże zaskoczenie wśród komentatorów. Część uznała ją nawet za żart, biorąc pod uwagę rywalizację między mocarstwami i obawy USA o kradzież technologii wojskowych przez Chiny.
Dziennikarze dopytywali wczoraj Trumpa, czy rzeczywiście pytał Xi o to, czy nie chciałby kupić amerykańskiej broni. Trump odparł, że „nigdy o tym nie słyszał”.
Oni pewnie chcieliby ją (broń) kupić, bo robimy lepszy sprzęt niż oni, więc może to dobry pomysł. Jednak nie rozmawialiśmy o tym - powiedział Trump.
Dodał, że Perdue mógł pomylić Chiny z Tajwanem.
Tuż przed wizytą Xi, portal Politico i inne media doniosły, że chińskie służby weszły w posiadanie zawierających zaawansowane technologie części myśliwca F-35. Stało się to po tajemniczym przekierowaniu przesyłki części z Australii, która zamiast do Stanów Zjednoczonych trafiła do Hongkongu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.