Komisja za zmianami w sprawie aborcji. Dwa projekty uzyskały poparcie
Żukowska: jutro ogłosimy decyzję w sprawie prac na ustawą aborcyjną
Źródło zdj. gł.: PAP
Komisja powołana do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży zajmowała się dzisiaj dwoma projektami w tej sprawie. O jej pilnym zwołaniu informowaliśmy wczoraj w tvn24.pl, na podstawie ustaleń Patryka Michalskiego, autora programu "News Michalskiego" w TVN24+. Komisja nie zbierała się od ponad dwóch lat. Jej posiedzenie było planowane na połowę września, ale w ostatniej chwili zostało odwołane.
Dekryminalizacja aborcji. Co zakłada projekt Lewicy i KO?
Jako pierwszy procedowany był złożony w lipcu 2024 r. wspólny projekt posłów Lewicy i Koalicji Obywatelskiej nowelizacji Kodeksu karnego, który dotyczy częściowej dekryminalizacji aborcji za zgodą kobiety z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz dekryminalizacji pomocy w samodzielnej aborcji.
Komisja poparła projekt, wcześniej wniosek o przełożenie posiedzenia komisji zgłosił PiS, jednak nie uzyskał on większości głosów. Głosowany był wniosek opozycji o wykreślenie z ustawy artykułu, który dotyczył… wejścia w życie tej ustawy.
- To jest poważna komisja sejmowa. Nie można zgłaszać poprawki, która skreśla wejście w życie ustawy, bo to niezgodne z zasadami legislacji i zdrowego rozsądku – komentowała posłanka Katarzyna Piekarska z Koalicji Obywatelskiej.
Za pozytywnym zaopiniowaniem całego projektu zagłosowało 16 posłów, 5 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.
Projekt zakłada m.in.: uchylenie artykułu, zgodnie z którym przerwanie za zgodą kobiety jej ciąży z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Przewiduje też uchylenie przepisu, zgodnie z którym tej samej karze podlega osoba, która udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ww. ustawy (pomocnictwo) lub ją do tego nakłania. Dodany ma być natomiast artykuł, zgodnie z którym nie popełnia przestępstwa określonego lekarz, pielęgniarka lub położna, jeżeli przerwanie ciąży jest następstwem zastosowania procedury medycznej potrzebnej do uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej lub gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne.
Trzecia Droga chce przywrócenia kompromisu aborcyjnego
Drugi projekt, którym zajęła się komisja to skierowany do sejmowych prac w lutym 2024 r. przez Trzecią Drogę projekt ustawy mający na celu odwrócenia skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. Zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu, co TK uznał sześć lat temu za niekonstytucyjną przesłankę.
"Wnioskodawcy nie mają wątpliwości, że zmuszanie kobiet do donoszenia ciąży w przypadku prawdopodobieństwa występowania ciężkich i nieodwracalnych wad płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest prawnym obligowaniem kobiet do przyjmowania postawy heroicznej, do której państwo nie ma prawa zmuszać swoich obywatelek" - czytamy w uzasadnieniu.
Posłowie PiS chcieli odrzucenia projektu, argumentując, że przewiduje on rozwiązania niekonstytucyjne. Wniosek w tej sprawie nie uzyskał jednak większości głosów.
- Proszę posłanki z Prawa i Sprawiedliwości o być może nie pogrążanie się w tym, co wydarzyło się przed laty. Mamy szansę naprawić ten kolosalny błąd. Kobiety czują się zagrożone, są w niebezpieczeństwie i jak najszybciej powinniśmy przesłankę dotycząca kompromisu aborcyjnego móc przywrócić do porządku prawnego – podkreślała Wioleta Tomczak z Polski 2050.
Za projektem nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży głosowało 15 posłów, pięciu było przeciw, nikt się nie wstrzymał.
Decyzje komisji skomentowała pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula. "Na następnym Posiedzeniu Sejmu drugie i trzecie czytanie obu projektów oraz głosowanie. Aborcja powinna być darmowa, dostępna, a decyzja o przerwaniu ciąży powinna należeć do kobiety" - napisała Kotula na platformie X.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.