Najsłabszy wynik PiS od lat. Gorszy miał tylko Ziobro
- Gdybym na olimpiadzie zdobył trzeci wynik, to byłbym zachwycony, a w Krakowie trzeci wynik jest bardzo dobry - dodał Drewnicki podczas swojego wieczoru wyborczego.
Zdaniem Drewnickiego kampania wyborcza w Krakowie przypadła na "bardzo trudny czas dla Prawa i Sprawiedliwości". Wskazał m.in. na rozłam w partii. - Gdyby pan premier Mateusz Morawiecki mnie poparł, ten wynik byłby lepszy - ocenił.
Po podliczeniu wszystkich głosów PKW poinformowała, że Michał Drewnicki uzyskał w I turze poparcie 17,5 proc. głosujących Krakowian. Znalazł się tym samym na trzecim miejscu i nie weźmie udziału w II turze głosowania. Czy ma więc powody do radości? Czy rzeczywiście "przebił szklany sufit"?
Ziobro był pierwszym kandydatem PiS. Jak wypadł?
Okazuje się, że tak złego wyniku PiS nie miał od lat. Przypomnijmy, że partia ta została zarejestrowana w czerwcu 2001 roku. Od tego czasu regularnie wystawia swojego kandydata na prezydenta Krakowa. Pierwszym był Zbigniew Ziobro, który w I turze wyborów w 2002 roku uplasował się na czwartym miejscu, zdobywając 12,93 proc. głosów, czyli rzeczywiście mniej niż obecny kandydat tego ugrupowania.
Jednak już kolejny kandydat PiS na to stanowisko - Ryszard Terlecki - w I turze w wyborach w 2006 roku zdobył 26,2 proc. głosów. Co więcej, zajął drugą pozycję i zmierzył się w II turze z Jackiem Majchrowskim. Wybory prezydenckie wygrał Majchrowski, zdobywając 59,57 proc. głosów. Terlecki w II turze otrzymał 40,43 proc. głosów.
Tego wyniku nie powtórzył w 2010 kolejny kandydat PiS Andrzej Duda, późniejszy prezydent Polski. W I turze wyborów prezydenckich w Krakowie zdobył 22,38 proc. głosów, plasując się na trzeciej pozycji. W II turze nie brał więc udziału.
W 2014 roku w szranki z urzędującym prezydentem Jackiem Majchrowskim z ramienia PiS stanął Marek Lasota. Zdobył on w I turze 26,95 proc. głosów i przeszedł do II tury. Ponownie wybory wygrał Majchrowski, zdobywając 58,77 proc. głosów (Lasota zdobył 41,23 proc.).
Najlepszy wynik w I turze należał do Małgorzaty Wasserman
W 2018 roku PiS wystawił jako kandydatkę na prezydenta Małgorzatę Wasserman. Zdobyła ona w I turze 31,88 proc. głosów. To sprawiło, że była kolejnym kandydatem PiS, który zmierzył się z ówcześnie urzędującym prezydentem Majchrowskim. Wasserman wypadła w tej rywalizacji gorzej niż jej poprzednicy: zdobyła 38,06 proc. głosów w drugiej turze (wobec 61,94 proc. Majchrowskiego).
Kolejne wybory odbyły się z opóźnieniem - w 2024 roku. Najpierw bowiem - w 2018 roku -wydłużono ustawowo z 4 do 5 lat kadencję rad gmin, powiatów, sejmików województw zostały w wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Potem zaś, urzędujący wówczas prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, która wydłużyła kadencję samorządów do 30 kwietnia 2024 r. Chodziło o rozdzielenie dat wyborów parlamentarnych i samorządowych, tak aby nie odbywały się jednocześnie jesienią 2023 r.
W 2024 roku w wyborach na prezydenta Krakowa kandydatem PiS został Łukasz Kmita. Zdobył on w I turze 19,57 proc. głosów. Uplasował się na trzeciej pozycji, nie wziął więc udziału w II turze wyborów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.