Te słowa Jezusa zaskakują. "Trudno nam usprawiedliwić Jezusa"

Jedna z wypowiedzi Jezusa zapisana w Ewangelii może dziś mocno zaskakiwać. W "Didaskaliach" prof. Marcin Majewski zmierzył się z kontrowersyjnym fragmentem i wyjaśnił, co mogły oznaczać słowa, które współcześnie brzmią wyjątkowo ostro. Trochę nam trudno usprawiedliwić samego Jezusa - przyznał biblista.
W tym odcinku "Didaskaliów" Patrycjusz Wyżga rozmawiał z biblistą prof. Marcinem Majewskim. W rozmowie poruszyli temat słów Jezusa, z którymi eksperci do dziś mają problem. - Trochę nam trudno usprawiedliwić samego Jezusa - przyznał rozmówca.
Prof. Majewski przytoczył rozmowę Jezusa z kobietą syrofenicką, która prosi o cud i uzdrowienie swojej córki. Na tę prośbę Jezus odpowiada "niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom" (Mk, 7, 27).
- To jest język Jezusa, styl prorocki. To są tego typu wypowiedzi Jezusa, z którymi bibliści mają kłopot. One świadczą o tym, że język Jezusa był momentami mocny, dosadny, obrazowy, czy wręcz prorocki - tłumaczył rozmówca. - Docierał do człowieka, nie przebierając w środkach - dodał.
Jezus był rasistą?
Słowa skierowane do Syrofenicjanki mogą dziś brzmieć szokująco. Prof. Majewski tłumaczył je jednak w kontekście misji Jezusa, która w pierwszej kolejności była skierowana do Izraela. Dopiero później głoszenie Ewangelii zostaje rozszerzone na pogan.
- Głoszenie zaczyna się od żydów, ale później idzie do pogan. To ma pokazać pierwszeństwo chronologiczne, ale nie wyższość rasową, etniczną - podkreślał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.