Pilna korekta planów. Trump nieoczekiwanie wrócił do Białego Domu
Amerykańska administracja nie wyjaśniła, dlaczego Donald Trump postanowił skrócić swój pobyt w Camp David. Polityk w sobotę niespodziewanie wrócił do Białego Domu.
ZOBACZ: Gigantyczne koszty wojny przeciwko Iranowi. Amerykanie wyliczyli, Pentagon ujawnił raport
Camp David to rezydencja prezydenta Stanów Zjednoczonych, położona na terenach wiejskich w stanie Maryland. Zlokalizowana jest około 100 km od Waszyngtonu na terenie parku góry Catoctin.
Trump nagle przerwał wyjazd. Wrócił do Białego Domu
Zmiany w planach podróży przedstawicieli Białego Domu nie są niczym rzadkim. Mogą one wynikać m.in. z niesprzyjających warunków pogodowych. Prognozy przewidywały, że w niedzielę w okolicy Camp David mogą wystąpić burze i opady deszczu. Według medialnych spekulacji decyzja Trumpa mogła mieć jednak związek z rosnącym napięciem na Bliskim Wschodzie.
ZOBACZ: USA oskarżane o zbrodnie wojenne w Iranie. Eksperci mają "uzasadnione podstawy"
Informację taką podała m.in. agencja AFP, tłumacząc, że do zmiany planów amerykańskiego prezydenta doszło w czasie, gdy wspierani przez Iran Huti wystrzelili pocisk balistyczny w kierunku Rijadu.
"Konflikt może gwałtownie eskalować". Amerykanie dostali ostrzeżenia
Departament Stanu USA oraz ambasady Stanów Zjednoczonych wydały ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa skierowane do obywateli amerykańskich, przebywających na Bliskim Wschodzie. Wskazano, że "wspierani przez Iran rebelianci Huti prowadzą działania zbrojne przeciwko Arabii Saudyjskiej, atakując m.in. lotniska cywilne”.
"Ten konflikt zbrojny może gwałtownie eskalować" - napisano. Ostrzeżenia zostały skierowane także do Amerykanów, którzy dopiero planują podróż na Bliski Wschód.
ZOBACZ: Dron leciał w kierunku Mekki, Huti odpierają zarzuty. "Wyświechtane kłamstwo"
W ocenie Departamentu Stanu powinni oni "poważnie rozważyć rezygnację z podróży do tego regionu oraz przez jego terytorium".
Obcy samolot nad ośrodkiem Trumpa. Interweniował F-16
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać start amerykańskiego bombowca B-1B Lancer z bazy RAF w Fairford w Wielkiej Brytanii. Według medialnych doniesień jest to główna baza dla amerykańskiej operacji "Epicka Furia", wymierzonej w cele irańskie.
Sposób oderwania samolotu z włączonymi dopalaczami sugeruje, że maszyna jest ciężka. Często wskazuje to, że transportowany jest ładunek uzbrojenia, jednak niewykluczone jest, że maszyna została skierowana do lotów szkoleniowych.
ZOBACZ: Trump nie pomoże Polsce? Mocne słowa byłego żołnierza GROM
Wcześniej amerykański myśliwiec F-16 przechwycił samolot, który naruszył przestrzeń powietrzną nad Camp David, gdzie przebywał Trump. Maszyna została bezpiecznie odeskortowana.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.