Kulisy kampanii Piątkowskiej. "Gęsta atmosfera". "Duże szczęście, jak wygra"
Piątkowska: będę chciała rozmawiać z kontrkandydatami
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl
Monika Piątkowska, senatorka Koalicji Obywatelskiej, zakwalifikowała się do drugiej tury wyborów na prezydenta Krakowa z wynikiem 29,91 proc. Nie jest jednak faworytką w tym wyścigu. Najlepszy wynik - 36,38 proc. - osiągnął kandydat niezależny Łukasz Gibała.
W decydującej fazie kampanii grafik obojga kandydatów pęka w szwach. Udzielają wywiadów, nagrywają rolki do mediów społecznościowych, a ostatnio kłócą się o organizację debaty. Są też "otwarte spotkania z mieszkańcami". Poszliśmy na jedno.
Monika Piątkowska
Źródło zdjęcia: TVN24
Spotkanie dla wszystkich (trzydziestu) zainteresowanych
We wtorek 29 września lewicowe stowarzyszenie Kuźnica oraz Związek Byłych Funkcjonariuszy Służb Ochrony Państwa zorganizowały spotkanie z senatorką Moniką Piątkowską. We władzach Kuźnicy zasiadają m.in. szef małopolskiej Nowej Lewicy, wicewojewoda Ryszard Śmiałek, a także Daria Gosek-Popiołek, posłanka Lewicy i była kandydatka na prezydenta Krakowa. Ale stowarzyszenie jest ponadpartyjne. Kieruje nim dr Paweł Sękowski, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Spotkanie "dla wszystkich zainteresowanych" zostało zorganizowane w auli Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości w Krakowie. Na profilu Moniki Piątkowskiej pojawił się później filmik z tego wydarzenia. "Za nami kolejne otwarte spotkanie z mieszkańcami" - napisała kandydatka KO i PSL.
Byliśmy na tym spotkaniu. Pokazane nagranie ukrywa przytłaczającą większość pustych krzeseł. W auli mieszczącej 150 osób zasiadło około 30 - i to nie zwykłych mieszkańców, a głównie działaczy związanych z KO, PSL i Nową Lewicą.
Z niektórych pytań do kandydatki bił hurraoptymizm. - Po wygranej przez panią: prezydent czy prezydentka? - spytał jeden z uczestników. Piątkowska odparła, że nie przywiązuje do tego wielkiej wagi. - W tym całym marszu kobiet po równouprawnienie, po połowę władzy i całą pensję […] ma to znaczenie, ale nie fundamentalne - stwierdziła.
Spotkanie z Moniką Piątkowską w auli WSZiB
Źródło zdjęcia: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl
Ktoś inny wprost zwrócił się do Moniki Piątkowskiej per "pani prezydent". A prowadzący spotkanie dr Sękowski nazwał kandydatkę "prezydentką in spe".
Senatorka tych zachwytów nie hamowała. A chwilę później pozwoliła sobie na najostrzejszą jak do tej pory krytykę pod adresem Aleksandra Miszalskiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.