Kaczyński zrobił to nieświadomie? Ekspertka tłumaczy słowa o UE
- Prezes PiS w Krynicy wskazał rokowania o wyjściu z UE jako "twardą i ryzykowną" metodę negocjacji.
- Donald Tusk zarzucił Kaczyńskiemu dążenie do polexitu, czemu Kaczyński zaprzeczył.
- Prof. Anna Wojciuk uważa, że wystąpienie dotyczyło głównie planów reformy Unii Europejskiej.
W środę podczas konferencji w Krynicy Jarosław Kaczyński mówił o możliwych metodach wprowadzania zmian w Unii Europejskiej. Wśród nich wymienił między innymi oddziaływanie na opinię publiczną oraz nowy traktat. Prezes PiS odniósł się także do przepisów końcowych unijnych traktatów, które określają zasady opuszczenia Wspólnoty przez państwo członkowskie.
- To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu zacząć te rokowania. Twarda metoda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak źle, tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśli by te inne nie dały rezultatu - powiedział Kaczyński.
DLA CIEBIE
Festiwalu Finansów Osobistych Invest Cuffs w Poznaniu - za nami pierwsza edycja
DLA CIEBIE
Techniczne przemówienie i sygnał dla prawicy
Według politolożki prof. Anny Wojciuk z Uniwersytetu Warszawskiego prezes PiS mógł nie mieć zamiaru wywołania tak dużego poruszenia. Ekspertka oceniła, że nawiązanie do polexitu było bardzo subtelne, a głównym celem lidera opozycji nie było składanie radykalnych deklaracji.
- To było bardzo techniczne przemówienie, szczegółowe omówienie konkretnych przepisów unijnych, zasad subsydiarności, przemówienie długie, nudne i właściwie dla nikogo - stwierdziła prof. Wojciuk.
Badaczka uważa, że Jarosław Kaczyński przedstawił groźbę opuszczenia Wspólnoty jedynie jako jedną z metod negocjacyjnych. Jak zauważa, prezes PiS wycofuje się już ze swoich słów, słusznie wskazując, że zostały one wyciągnięte z kontekstu.
– To nie było przemówienie o polexicie. To było przemówienie o tym, jak on zmieni Unię Europejską, gdy dojdzie do władzy, korzystając z tego, że w innych krajach też będzie rządzić eurosceptyczna prawica – powiedziała politolożka.
Ekspertka wskazała również na możliwy ukryty cel polityczny wypowiedzi Kaczyńskiego. Jej zdaniem lider PiS mógł chcieć zasygnalizować zwolennikom Grzegorza Brauna, że temat polexitu nie jest całkowicie zamknięty, otwierając tym samym pole do ewentualnych rozmów z tym środowiskiem politycznym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.