ESPN DeportesSigue en vivo: Warriors, con ventaja en la recta finalInquirerNBI nabs 16-year-old ‘online groomer’ in CebuESPNWorld Series Game 1: Takeaways from Brewers' win over RaysThe Jerusalem PostUK teachers could be barred from wearing pro-Palestine badges amid antisemitism concerns - reportSouth China Morning PostIsraeli election campaign turns ugly with jibes, attacks against candidatesZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFRai NewsMotoGP, Australia: Marc Marquez firma la Sprint. Martin cade ed esce in barellaAntara NewsRI, Australia push regional cooperation against transnational crimeMalay MailOne dead, 500 hurt as Champi batters Taiwan, then turns towards ShanghaiMyJoyOnlineMr Drew’s X Space outburst would not happen under my watch – NanaYaw WireduTVN24Zawieszenie broni w Ołeszkach, Tusk o Pełczyńskiej-Nałęcz, Paryż szykuje się na protestySözcüMustafa Sandal’ın eşinden başsavcılığa flaş başvuru! Kârları geri verecek
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 24, 2026

Miejsce zabójstwa gen. Papały. "Tam panował wielki chaos"

Translate

Zabójstwo generała Marka Papały do dziś pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych spraw w historii polskiej policji. Prokuratura niedawno poinformowała o powrocie do śledztwa po 28 latach. O kulisach z miejsca zbrodni w programie Teraz WP opowiedział Marek Siewert, były analityk Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji i współautor książki "Sprawa Papały. Największa porażka polskiej policji".

Cały odcinek obejrzysz tutaj.

Marek Siewert, który analizował akta sprawy zabójstwa gen. Papały w 2002, 2008 i 2010 r., zwrócił uwagę na problemy związane z zabezpieczeniem miejsca zbrodni.

Jak podkreślił, jednym z błędów popełnianych przez funkcjonariuszy i ich przełożonych było niepotrzebne przemieszczanie się po miejscu zdarzenia. Mogło to utrudniać pracę śledczych i zabezpieczenie istotnych śladów.

– Zawsze mnie wkurzało, kiedy byłem na miejscu zdarzenia, jako policjant operacyjny, śledczy, kiedy różni moi przełożeni, łącznie z prokuratorem, pakowali się w butach, aby tylko zobaczyć, jak wyglądają zwłoki, jak wygląda miejsce zdarzenia. Po co tam włazić? – tłumaczył Marek Siewert.

Były policjant zaznaczył, że podobna sytuacja miała miejsce po zabójstwie gen. Marka Papały. Na miejscu pojawiło się wiele osób, które chciały zobaczyć, co się wydarzyło.

– Podobnie było przy zabójstwie gen. Marka Papały. Podobnie było przy wszystkich innych zdarzeniach (...) Na miejsce śmierci gen. Papały przyjechali wszyscy, którzy akurat mogli przyjechać. Tam panował wielki chaos na miejscu zdarzenia- dodał analityk kryminalny.

Gen. Marek Papała został zastrzelony 25 czerwca 1998 r. na warszawskim Mokotowie, gdy wrócił samochodem do domu. Śledztwo przez lata obejmowało różne hipotezy i podejrzanych, ale nie doprowadziło do prawomocnego wyjaśnienia sprawy.

Powrót prokuratury do postępowania ponownie kieruje uwagę na okoliczności zabójstwa byłego szefa policji. W Teraz WP Marek Siewert podzielił się perspektywą analityka, który wielokrotnie badał zgromadzony materiał dowodowy i wskazuje na problemy, jakie wcześniej towarzyszyły pracy śledczych.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.