Rządowy samolot leci po Piotra Moczulskiego. "Niedługo powitamy go w kraju"
Piotr Moczulski doznał poważnego wypadku na skuterze 18 kwietnia 2024 r. Podczas jazdy przez dżunglę doszło do czołowego zderzenia z innym pojazdem. Od tamtej pory Polak przebywa w szpitalu na Filipinach. Mężczyzna korzysta ze wsparcia tlenowego, jest odżywiany przez sondę i ma ograniczony kontakt z otoczeniem. Przez cały ten czas rodzina mężczyzny walczyła o sprowadzenie go do kraju. Setki tysięcy złotych na leczenie mężczyzny były zbierane w internetowej zbiórce.
Czytaj nas częściej w Google
Co napisał minister obrony?
Kilka tygodni temu pomoc w ściągnięciu 42-latka do Polski zadeklarowało MON. Teraz Polak ma wreszcie wrócić do kraju.
"Rozpoczęliśmy operację powrotu z Filipin do Polski Pana Piotra Moczulskiego. Samolot wraz z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze. Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju" — napisał w poniedziałek minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Start lotu po Piotra Moczulskiego w rozmowie z "Faktem" potwierdził też rzecznik MON Janusz Sejmej.
Jak ma wyglądać lot po Piotra Moczulskiego?
"Fakt" ustalił w rozmowie z bratem Piotra Moczulskiego, który znalazł się na pokładzie samolotu, że na Filipinach maszyna ma wylądować około trzeciej nad ranem czasu lokalnego. Tomasz Moczulski zaraz po przylocie ma podpisać specjalne dokumenty w szpitalu, które umożliwią transport jego brata. MON nie ujawnia, kiedy samolot ruszy w powrotny rejs. Po powrocie do Polski na Piotra Moczulskiego będzie czekać już karetka na płycie lotniska. Polak zostanie przetransportowany do szpitala w Białymstoku, gdzie będzie kontynuowane jego leczenie.
Czytaj także:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.