Samuel Pereira wygrał sprawę z Ewą Wrzosek. Chodzi o wpisy na temat inwigilacji Pegasusem
W grudniu 2021 r. Samuel Pereira napisał w X: "Jeśli przestępcy kreują się na ofiary operacyjnych działań państwa polskiego, to jak mają się czuć wszyscy ci ludzie, których oni skrzywdzili? Pomyślcie o tym. Mafiosi, dilerzy narkotyków i terroryści chwycą się każdej linii obrony, żeby uchronić się przed odpowiedzialnością".
Działo się to w czasie, gdy amerykańskie media ujawniły, że prokurator Ewa Wrzosek oraz senator Krzysztof Brejza i adwokat Roman Giertych byli inwigilowani przy pomocy cyberbroni Pegasus. Ewa Wrzosek uznała, że wpis dotyczy jej osoby i złożyła prywatny akt oskarżenia o zniesławienie.
Jaki był wyrok sądu pierwszej instancji?
Najpierw sprawa została umorzona. Po odwołaniu, w październiku 2023 r. były pracownik Telewizji Polskiej został skazany na trzy miesiące ograniczenia wolności, a kara polegała na wykonaniu prac społecznych. Samuel Pereira złożył apelację.
Jaki jest finał sprawy?
W środę Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił byłego pracownika TVP. Wyrok jest prawomocny.
Jak zareagowała Ewa Wrzosek?
Prokurator skomentowała wyrok w platformie X. "Tak, sąd uniewinnił S. Pereirę. Nie, to nie jest uniewinnienie — bo zwyciężył »rozum, godność człowieka i wolność słowa« jak twierdzi oskarżony. W przeciwieństwie do mnie, S. Pereira ze strachu nie stawił się na ogłoszenie wyroku, nie usłyszał więc jego uzasadnienia. Przez cały proces oskarżony tchórzliwie twierdził, że pisząc na X o przestępcach i Pegasusie — nigdy, ale to przenigdy — nie miał na myśli ani mnie, ani K. Brejzy, ani R. Giertycha" — napisała.
"Sąd rozstrzygnął wątpliwości na korzyść oskarżonego i dlatego uniewinnił Pereirę mimo wcześniejszego skazania w sądzie I instancji. Taka procedura. Nie będę dyskutować z wątpliwościami sądu. Ja ich nie mam. Ale nie obrażajmy inteligencji odbiorców tekstami o »prawdzie i godności« jednego z głównych propagandzistów TVP PiS, dyscyplinarnie zwolnionego w 2024 r." — dodała prokurator.
Czytaj nas częściej w Google
Zobacz:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.