Katarski ślad w izraelskich wyborach. Sprawę zbada Szin Bet

Izraelski kontrwywiad sprawdza, czy Katar nielegalnie finansował działania mające zwiększyć frekwencję wśród arabskich wyborców – podał Kanał 12. Do tej pory przeliczono niemal 90 proc. głosów po wtorkowych wyborach. Na razie żaden z dwóch głównych bloków politycznych nie zdobył większości parlamentarnej.
Do tej pory policzono ok. 90 proc. głosów oddanych we wtorkowych wyborach, zdj. ATEF SAFADI /PAP/EPA
Jak informuje Kanał 12, szef Szin Betu Dawid Zini przekazał Centralnej Komisji Wyborczej informacje wywiadowcze określane jako „wyjątkowo poważne”.
Podejrzenia dotyczą przekazywania znacznych sum pieniędzy z Kataru organizacjom mobilizującym arabskich wyborców. Część środków miała przepływać kanałami wykorzystywanymi wcześniej do finansowania terroryzmu.
Szef Komisji Noam Solberg polecił wszcząć dochodzenie w sprawie podejrzeń o zagraniczne finansowanie kampanii i korupcję wyborczą. Zażądał przedstawienia wyników śledztwa w ciągu tygodnia.
Likud wskazuje też na Turcję
Według izraelskich mediów rządzący Likud premiera Benjamina Netanjahu podejrzewa, że źródłem pieniędzy mogły być zarówno Katar, jak i Turcja. Zarzuty nie zostały dotąd potwierdzone.
Likud oskarżył w środę partie arabskie o „kradzież wyborów” poprzez przekupstwo, zastraszanie wyborców, fałszerstwa i wykorzystywanie nielegalnego oprogramowania do mobilizacji głosujących. Izraelska policja twierdzi, że nie ma żadnych dowodów ani informacji wywiadowczych, które by je potwierdzały.
Liczenie głosów na ostatniej prostej
Do tej pory policzono niemal 90 proc. głosów po wtorkowych wyborach. Blok Netanjahu może liczyć na 53 mandaty w 120-osobowym Knesecie, a ugrupowania opozycyjne skupione wokół byłego szefa sztabu armii Gadiego Ajzenkota na 48. Dwie partie arabskie mogą zdobyć łącznie rekordowe 19 mandatów.
Do uzyskania większości parlamentarnej potrzeba 61 mandatów. Do przeliczenia pozostaje jeszcze około 500 tys. głosów oddanych w specjalnych, podwójnych kopertach, m.in. przez żołnierzy, dyplomatów i pacjentów szpitali. Mogą one zmienić podział mandatów.
Ostateczne wyniki mają zostać ogłoszone dziś wieczorem. Następnie prezydent Icchak Hercog przeprowadzi konsultacje z przedstawicielami partii i powierzy jednemu z polityków misję utworzenia rządu. Do czasu powołania nowego gabinetu Netanjahu pozostanie premierem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.