Marcin Kierwiński o groźbie zamachu na premiera. Przekazał nowe informacje
Marcin Kierwiński poinformował w niedzielę w "Pytaniu dnia" w TVP Info, że ok. 60-letni mężczyzna został zatrzymany na Dolnym Śląsku.
— Cały czas trwają czynności procesowe, badane są kontakty tego człowieka w internecie i na tej podstawie służby będą podejmować kolejne decyzje — powiedział szef MSWiA.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Komentarze po informacji o groźbie zamachu na premiera. "Krzyk rozpaczy"
Marcin Kierwiński o planowanym zamachu na premiera. "Przekazał dokładne informacje"
Minister stwierdził także, że do SOP wpłynęły informacje o planowanym ataku. — Człowiek, który nas o tym poinformował, przekazał dokładne informacje, kto chce takiego niecnego aktu się dopuścić — wyjaśnił.
— Służby od pierwszych chwil rozpoczęły intensywną pracę, która zakończyła się zatrzymaniem jegomościa. Po czynnościach procesowych zobaczymy, jakie będą dalsze kroki w tej sprawie — stwierdził Marcin Kierwiński.
Szef MSWiA stwierdził, że "politycy często otrzymują groźby, ale zdaniem służb ta sytuacja była poważniejsza" i "stąd wytężona praca policji, ABW i SOP". — Wątek obcego państwa jest oczywiście badany, ale wydaje się, że to człowiek z radykalnej grupy, nawiązującej radykalne kontakty — dodał.
Mężczyzna, który groził premierowi Donaldowi Tuskowi i planował na niego atak, został zatrzymany przez policję — poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński
W niedzielę rzeczniczka prasowa MSWiA Karolina Gałecka poinformowała na platformie X, że do policji wpłynęła informacja dot. możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska i wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Zgłoszenie o planowanym zamachu wpłynęło drogą mailową i w pierwszej kolejności trafiło na skrzynkę Służby Ochrony Państwa. Tam przeszło wstępną weryfikację, po czym przekazano je policji. O niezwykle niepokojącym sygnale natychmiast powiadomiono również Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz komórki zajmujące się cyberbezpieczeństwem.
Według informacji TVN24 treść zgłoszenia, które wpłynęło do służb, brzmiała następująco: "Zgłaszający nawiązał za pośrednictwem mediów społecznościowych kontakt z jedną z radykalnych organizacji, poszukując ochotników do przeprowadzenia zamachu z wykorzystaniem broni palnej. Zgłaszający informował, że spotkał się z mężczyzną o imieniu Krzysztof, z którym rozmawiał o broni, nienawiści do rządu i planowanym zabójstwie masowym". Jak podkreśla "Rzeczpospolita", autor maila do Służby Ochrony Państwa nie był zamachowcem, ale znał jego plany.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.