Zamieszki we Francji. Zdumiewający komunikat Pałacu Elizejskiego
Prezydent Francji uznał, że minister powinien pozostać na stanowisku, aby zapewnić ciągłość dowodzenia w policji i siłach bezpieczeństwa. Polecił Laurentowi Nunezowi, by podjął wszelkie działania w celu zapewnienia przejrzystości, jeśli chodzi o uchybienia w informacjach i prognozach przed demonstracjami, co w konsekwencji sprawiło, że nie powstrzymano zamieszek.
Zamieszki we Francji. Minister złożył dymisję
Szef MSW w przyznał w poniedziałek w radiu France Inter, że "w niektórych wielkich miastach" w sobotę policja "straciła kontrolę". Również - jak stwierdził - siły policyjne okazały się w niektórych miejscach nieadekwatne do liczby uczestników demonstracji. Nunez przekazał również, że nie doszacowano "liczby wandali" i obecności "aktywistów skrajnej lewicy".
Minister tłumaczył, że poczuwając się do odpowiedzialności za przebieg wydarzeń podał się do dymisji. Jak poinformował w poniedziałek rano Pałac Elizejski, prezydent Macron nie przyjął rezygnacji szefa resortu spraw wewnętrznych.
Laurent Nunez o demonstrantach. Padły poważne zarzuty
Wcześniej Nunez stwierdził, że dyskusje na temat ostatnich wydarzeń nie powinny pomijać odpowiedzialności "wandali, szabrowników i aktywistów skrajnej prawicy", którzy - według niego - chcieli "zabijać policjantów". Mówił też o "odpowiedzialności politycznej", którą według niego ponosi skrajnie lewicowa partia Francja Nieujarzmiona (LFI). Zarzucił jej, że nie krytykuje wystarczająco energicznie aktów przemocy.
ZOBACZ: Macron z pilnym orędziem, reaguje na zamieszki. "Co im chodziło po głowach?"
Dymisji ministra spraw wewnętrznych domagała się część partii lewicowych, a także skrajna prawica.
Francja. Starcia z policją w Paryżu i Marsylii
W poniedziałek Nunez ma odwiedzić Marsylię, której mer Benoit Payan skrytykował brak odpowiednich sił policyjnych podczas sobotnich zajść.
W sobotę demonstracje w całym kraju przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w zamieszki. Ich sprawcy atakowali budynki publiczne, plądrowali sklepy i punkty handlowe. Do starć z policją i prób grabieży doszło również w niedzielę w Paryżu i Marsylii. Oddziały policji nie wszędzie zdołały powstrzymać te ataki.
Mer Paryża Emmanuel Gregoire poinformował w poniedziałek, że splądrowanych zostało w niedzielę około 30 sklepów. Minister Nunez powiedział, że w niedzielę i następnie w nocy zatrzymano w stolicy 350 osób.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.