ESPN DeportesEl Porto, con Gimenez en la banca, se mide ante el sotaneroESPNHow a group of Texas students, alumni turned overnight stadium camp-outs into traditionThe Jerusalem PostSaudi pipeline attack exposes growing power of Iran-backed militias - analysisRTP DesportoLando Norris conquista pole para Grande Prémio de Espanha por 11 milésimosPunch2027: Haske dumps APC, picks Adamawa APM gov ticketוואלהגבר בן 23 נפל מסוס סמוך לתל שבע - מצבו בינוניWirtualna PolskaZastąpił Morawieckiego. Bielan nowym szefem EKRThe South AfricanWeather: Cloudy skies set to bring showers and rainDeadline‘ER’s Big Payday: How Hit Medical Drama Scored Record $13M An Episode From NBC – Book ExcerptOnet88-letnia pacjentka wypadła z okna szpitala w Koninie. Nie przeżyła upadkuANSALa benzina vola, rebus nuovi sostegni per il governo
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, September 12, 2026

Szampan mocny jak nigdy. To pierwsza taka decyzja w historii

Translate

Producenci szampana po raz pierwszy w historii otrzymali zgodę na zwiększenie zawartości alkoholu. Dotychczasowy limit alkoholu w musującym winie z Szampanii wynosił 13 proc. Teraz został on podniesiony do 15 proc. To efekt tegorocznych ekstremalnych upałów we Francji.

Szampan mocny jak nigdy. To pierwsza taka decyzja w historii

Winnica w Szampanii /Shutterstock

Przedstawiciele branży poinformowali, że producenci wina mogą tymczasowo wytwarzać szampana o zawartości alkoholu do 15 proc., czyli powyżej limitu 13 proc.  informuje BBC.

Ekstremalne upały i susza spowodowały, że winogrona miały w tym roku wyjątkowo wysoki poziom cukru. Drożdże przekształcają cukier w alkohol podczas fermentacji.

Na straży szampana

Na straży produkcji szampana stoi Comite Champagne - organizacja branżowa, która zarządza całym sektorem. Powstała w 1941 roku i ma swoją siedzibę w Épernay w Szampanii. Organizacja pilnuje na całym świecie, aby nazwa „szampan” („champagne”) była używana wyłącznie dla prawdziwych win musujących pochodzących z tego konkretnego regionu Francji, produkowanych ściśle określoną metodą tradycyjną. 

Rzeczniczka Comite Champagne powiedziała BBC, że tymczasowy wzrost zawartości alkoholu w szampanie prawdopodobnie obejmie jedynie niewielką liczbę win.

Wyjaśniła, że podczas drugiego procesu fermentacji, w wyniku którego powstają bąbelki w szampanie, bardzo niewielka liczba win z tegorocznego zbioru mogła nieznacznie przekroczyć dopuszczalny limit 13 proc., osiągając wynik około 13,1 proc. lub 13,2 proc.

W związku z tym podjęto decyzję o wyjątkowym i tymczasowym podwyższeniu limitu regulacyjnego do 15 - tylko na ten rok – przekazała BBC przedstawicielka Comite Champagne.

Wczesne zbiory w Szampanii

Tegoroczne zbiory winogron w Szampanii były najwcześniejsze w historii – właśnie ze względu na pogodę. 

Stowarzyszenie podało, że pierwsze winogrona zebrano już na początku sierpnia, a szczytowy moment przypadł w połowie miesiąca (zazwyczaj zbiory odbywają się od końca sierpnia do września). Comite Champagne szacuje, że ze względu na zmiany klimatu, tak wczesne zbiory mogą stać się normą już za 10-15 lat.

„Sezon wegetacyjny 2026 przejdzie do historii jako jeden z najbardziej niezwykłych w historii Szampanii, charakteryzujący się silnymi wiosennymi przymrozkami o rekordowej intensywności, wyjątkowo wczesnym okresem kwitnienia i pięcioma falami upałów w ciągu lata” – podsumowuje Comite Champagne.

Czy mocniejszy szampan spodoba się kientom?

Jane Anson, felietonistka zajmująca się tematyką wina i autorka z Bordeaux, ostrzega, że ​​szampan o wyższej mocy raczej nie będzie hitem sprzedażowym.

W rozmowie z „Timesem” powiedziała: 

Dziś ludzie coraz częściej wolą napoje o niższej zawartości alkoholu. (…) Walka między tym, czego chcą konsumenci, a tym, co oferuje natura, musi być bardzo stresująca dla producentów.

Rocznik 2026 najprawdopodobniej nie trafi na półki przed rokiem 2028, ponieważ szampan musi leżakować co najmniej 15 miesięcy.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.