Brutalny atak na kierownika pociągu we Wrocławiu. Stracił dwa zęby

Policjanci z komisariatu kolejowego we Wrocławiu interweniowali w sprawie agresywnego pasażera, który kilkukrotnie uderzył pięścią w twarz pracownika drużyny konduktorskiej. Mężczyzna został obezwładniony i przekazany funkcjonariuszom. Poszkodowany z obrażeniami twarzy trafił do szpitala.
Jak przekazał nadkom. Wojciech Jabłoński z dolnośląskiej policji, "funkcjonariusze z Komisariatu Kolejowego KWP we Wrocławiu zatrzymali mężczyznę podejrzanego o wywieranie wpływu na czynności urzędnicze oraz spowodowanie uszczerbku na zdrowiu u kierownika pociągu".
Brutalny atak na kierownika pociągu we Wrocławiu
Do zdarzenia doszło 26 października około godz. 15 na stacji Wrocław-Główny. Policjanci ustalili, że po zatrzymaniu pociągu relacji Kędzierzyn Koźle – Wrocław Główny jeden z pasażerów bez powodu zaatakował pracownika kolei, uderzając go kilka razy pięścią w twarz.
"Reakcja załogi pociągu była natychmiastowa: zablokowano drzwi składu, uniemożliwiając napastnikowi ucieczkę i niezwłocznie powiadomiono policję" – przekazał funkcjonariusz.
Pokrzywdzony stracił dwa zęby, ma rozciętą skórę i prawdopodobnie złamany nos. Na miejsce wezwano karetkę. Decyzją ratowników kierownik pociągu został przewieziony do szpitala na dalszą diagnostykę.
Policja zabezpieczyła również monitoring, który będzie pomocny przy dalszych czynnościach procesowych w tej sprawie.
Prokuratura Rejonowa Wrocław Krzyki-Wschód złożyła do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztu. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
"Bandyta, który brutalnie pobił kolejarza wykonującego swoje obowiązki, musi ponieść pełną odpowiedzialność za swój czyn. Taka agresja jest niedopuszczalna i nie może mieć miejsca w cywilizowanym państwie. Przypominam, że kolejarz na służbie korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu" – przekazał w tej sprawie w serwisie X minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.