Raport z rynku mieszkań. "Milion złotych coraz częściej nie wystarcza"
Rejestr cen nieruchomości za darmo
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
- Milion złotych coraz częściej nie wystarcza na zakup nawet skromnego mieszkania w najlepszych lokalizacjach Warszawy, Gdańska czy Krakowa. Nie oznacza to jednak, że osoby dysponujące znacznie mniejszym budżetem są na straconej pozycji. W każdej metropolii można znaleźć nowe mieszkania kosztujące nawet o połowę mniej niż oferowane w najbardziej prestiżowych dzielnicach - mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Ceny mieszkań w największych miastach w Polsce
Średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez deweloperów wynosi:
- ok. 20 tys. zł w Warszawie,
- 18,9 tys. zł w Gdańsku,
- 17,2 tys. zł w Krakowie,
- 16 tys. zł we Wrocławiu,
- 14,6 tys. zł w Poznaniu.
Średnia cena mieszkań w ofercie deweloperów w najdroższych metropoliach
Źródło zdjęcia: RynekPierwotny.pl
Warszawa pozostaje najdroższa
Z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że w stolicy najdroższe apartamenty kosztują już ponad 80 tys. zł za metr kwadratowy. Średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez deweloperów w Śródmieściu wynosi ok. 39,5 tys. zł, a na Woli - ok. 34,7 tys. zł.
"Wystarczy jednak przejechać na drugą stronę Wisły, by znaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości cenowej. Na Białołęce średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań wciąż nie przekracza 14 tys. zł" - czytamy w raporcie.
Eksperci podkreślają jednak, że "dla kupujących równie ważna jest wielkość oferty". "Łatwiej znaleźć mieszkanie odpowiadające konkretnym potrzebom tam, gdzie do wyboru jest kilkaset lokali, niż w dzielnicy, w której o niskiej średniej cenie decyduje jedna niewielka inwestycja" - dodano.
W Warszawie od lat najniższa średnia cena mieszkań oferowanych przez deweloperów jest na Białołęce. We wrześniu wynosiła 13,9 tys. zł za metr i przez rok wzrosła o niespełna 4 proc. W tym czasie oferta zwiększyła się z 3 599 do 3 981 mieszkań, czyli o 11 proc.
"Białołęka jest także zdecydowanym liderem pod względem liczby mieszkań kosztujących do 12 tys. zł za metr kwadratowy. Deweloperzy mieli tam we wrześniu 527 takich lokali, o 16 proc. mniej niż rok wcześniej. Dla porównania, w nieco droższym pod względem średniej ceny metra kwadratowego Wawrze było ich 41, a w Rembertowie zaledwie siedem" - czytamy w raporcie.
Najtańsze dzielnice Krakowa
W krakowie najniższa średnia cena we wrześniu była we Wzgórzach Krzesławickich - 12,7 tys. zł wobec 12,4 tys. zł za metr kwadratowy rok wcześniej, co oznacza wzrost o 2 proc. Jednocześnie oferta skurczyła się aż o 14 proc., z 230 do 197 mieszkań. Autorzy raportu zwracają jednak uwagę, że wybór mieszkań w tej dzielnicy jest stosunkowo mały.
Na Wzgórzach Krzesławickich mieszkań kosztujących nie więcej niż 12 tys. zł za metr kwadratowyich było zaledwie 68. Dla porównania na Pogórzu deweloperzy oferowali 174 mieszkania poniżej tego progu cenowego.
- Krakowski rynek pokazuje, że średnia cena w dzielnicy może być myląca. Na Podgórzu obok inwestycji premium pojawiają się projekty oferujące również mieszkania znacznie tańsze od lokalnej średniej. Dlatego osoby szukające okazji nie powinny automatycznie skreślać dzielnic uznawanych za drogie - wskazał ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Zmiany na rynku w Gdańsku i Wrocławiu
W Gdańsku najniższą średnią cenę ma Osowa - 11,5 tys. zł za metr kwadratowy. Oferta tej dzielnicy liczy jednak zaledwie 36 mieszkań. Znacznie większy wybór lokali zapewnia Orunia Górna-Gdańsk Południe, gdzie średnia cena jest praktycznie identyczna, a do wyboru pozostaje aż 528 mieszkań - wynika z raportu. Cena metra kwadratowego w tej dzielnicy wzrosła w ciągu roku o 7 proc.
W Orunii Górnej we wrześniu dostępnych było 358 takich lokali poniżej 12 tys. wobec 532 rok wcześniej, czyli o 33 proc. mniej. W Jasieniu było ich 287, a w Osowej tylko 32.
Natomiast we Wrocławiu najtańszą dzielnicą pozostaje Fabryczna (w zestawieniu wykorzystano podział na dzielnice historyczne, żeby pokazać lokalne różnice). We wrześniu średnia cena metra kwadratowego wynosiła tam 13,4 tys. zł wobec 13,6 tys. zł rok wcześniej, co oznacza spadek o 2 proc. Jednocześnie oferta liczyła 3 115 mieszkań, czyli tylko nieznacznie mniej niż przed rokiem. Deweloperzy oferowali tam 608 lokali poniżej 12 tys. zł za metr.
Na drugim miejscu pod względem średniej ceny znalazło się Psie Pole, gdzie metr kwadratowy kosztował 14,9 tys. zł, o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. Deweloperzy oferowali tam 277 mieszkań do 12 tys. zł za metr kwadratowy, o 44 proc. mniej niż przed rokiem - czytamy w raporcie.
- Wrocław pokazuje, jak szybko kurczy się oferta relatywnie tanich mieszkań. Co prawda średnie ceny nie rosną już tak gwałtownie jak kilka lat temu, ale liczba lokali dostępnych w segmencie do 12 tys. zł za metr kwadratowy wyraźnie maleje - skomentował Marek Wielgo.
"Ciekawy przypadek" Poznania
W Poznaniu najniższą średnią cenę metra kwadratowego odnotowano na Jeżycach. Wyniosła ona 13,8 tys. zł wobec 13,4 tys. zł rok wcześniej, czyli o 3 proc. więcej. Jednocześnie oferta deweloperów zmniejszyła się tam o 18 proc., a liczba lokali kosztujących do 12 tys. zł za metr kwadratowy spadła z 555 do 382, czyli o 31 proc. Najwięcej takich mieszkań znajdowało się na Starym Mieście.
- Poznań jest ciekawym przypadkiem, bo największa liczba tanich mieszkań znajduje się w dzielnicy kojarzonej przez wielu mieszkańców z centrum miasta. Trzeba jednak pamiętać, że granice dawnego Starego Miasta obejmują także rozległe północne obszary zabudowy mieszkaniowej, gdzie ceny są zdecydowanie niższe niż w śródmieściu - wyjaśnił Marek Wielgo.
Analiza BIG DATA RynekPierwotny.pl pokazuje, że mieszkania z ceną nieprzekraczającą 12 tys. zł za metr kwadratowy nie zniknęły z oferty deweloperów nawet w najdroższych metropoliach. Problem polega na tym, że ich liczba systematycznie maleje, a wybór coraz częściej ogranicza się do wybranych dzielnic - wskazali autorzy raportu.
- Mieszkania z ceną nieprzekraczającą 12 tys. zł za metr kwadratowy są dziś znacznie trudniej dostępne niż jeszcze kilka lat temu. Dlatego osoby szukające lokalu w takim budżecie powinny patrzeć nie tylko na średnie ceny w dzielnicach, lecz także na ofertę konkretnych inwestycji. Nawet w relatywnie drogich częściach miast można znaleźć mieszkania wyraźnie tańsze od lokalnej średniej - podsumował Wielgo.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.