"Jedna z największych tajemnic w Polsce". Co chcą ukryć szpitale?

- Chcieliśmy poznać najlepiej zarabiających lekarzy z każdego szpitala. Pytaliśmy szczegółowo o imiona, nazwiska, formę zatrudnienia i zakres obowiązków. Pełnej odpowiedzi w ramach dostępu do informacji publicznej udzieliło nam zaledwie 19 szpitali, to niewiele ponad 3 proc. Ta liczba najlepiej pokazuje, że poznanie faktycznych zarobków lekarzy w Polsce jest praktycznie niemożliwe - mówi Interii Jacek Smaruj z Polsat News Ujawnia, współautor reportażu "Sztuka milczenia".
Ponad 180 szpitali udostępniło dziennikarzom zanonimizowane dane o płacach.
Jednak większość - niemal 70 proc. placówek - milczała lub wskazywała, że odpowiedź na pytanie o zarobki medyków nie jest informacją publiczną.
Szpitale domagały się pieniędzy, nawet 3 tys. zł za dane
- Dyrektorzy szpitali zrobili wiele, żeby nie ujawnić, ile zarabiają lekarze. W odpowiedziach na nasze pytania zasłaniali się RODO lub tym, że musimy udowodnić "istotny interes publiczny" - to taka nie do końca określona klauzula, która pozwala odwlekać albo wręcz uniemożliwia dotarcie do odpowiedzi - wskazuje Monika Gawrońska z Polsat News Ujawnia.
Szpitale, finansowane z pieniędzy podatników, twierdziły, że informacje o zarobkach to dane przetworzone, a ich przygotowanie wymaga dodatkowej pracy i nakładów. Dziennikarze słyszeli nawet, że powinni za to zapłacić.
- Padały różne kwoty - od trzystu do tysiąca złotych - przyznaje Gawrońska.
11 szpitali odpowiada, dwunasty domaga się zapłaty
2 400 zł - tak przygotowanie odpowiedzi o roczne zarobki dwudziestu najlepiej opłacanych lekarzy na etatach i kontraktach wycenił Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie.
O dane prosili aktywiści z Lubelskiej Fundacji Wolności. Na 12 szpitali, do których się zwrócili, tylko ten jeden zażądał zapłaty za przygotowanie danych.
- To dziwne, 11 szpitali odpowiedziało, ujawniając anonimowe dane, a jeden każe sobie płacić 2400 zł. Dlaczego placówka nie jest w stanie wygenerować odpowiedzi? Z czego to wynika? Nieznajomości prawa? Bałaganu w księgowości? Tak jakby nie wiedzieli, ile płacą lekarzom - zastanawia się szef lubelskiej fundacji Krzysztof Jakubowski.
Sytuacją zaskoczony nie jest Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, bo o jawność w życiu publicznym walczy od lat.
- Trudno uznać za zgodne z rzeczywistością twierdzenie, że ustalenie rocznych wypłat dla personelu stanowi problem dla organizacji. Standardowe programy kadrowo-płacowe umożliwiają wygenerowanie takich zestawień bez najmniejszych trudności - mówi Interii.
Zarobki lekarzy. "Jedna z największych tajemnic w Polsce"
Watchdog także zwracał się do placówek w całym kraju o ujawnianie zarobków medyków. Wnioski - z pytaniem kto i ile zarobił - rozesłano do ponad 1300 podmiotów i także natrafiono na mur. Jeden ze szpitali za ujawnienie danych kazał sobie zapłacić aż 3 tys. zł.
- Okazuje się, że jedną z największych tajemnic w Polsce są imienne wynagrodzenia lekarzy - ocenia Osowski. Jednak najbardziej dziwi go opór nawet przed ujawnieniem zanonimizowanych danych.
- Choć szpital jest podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji, a w prowadzonym od lipca Centralnym Rejestrze Umów można znaleźć dane o wysokości kontraktów z lekarzami, na nasz wniosek odpowiedziało jedynie 161 podmiotów spośród 1358 (czyli 12 proc.). Z pozostałych blisko 90 proc. mniej więcej nie odpowiedziała wcale, druga połowa odmówiła - mówi Interii Szymon Osowski.
Poza wymienianymi wyżej powodami lista argumentów wydłuża się jeszcze o ochronę prywatności czy tajemnice przedsiębiorstwa.
Obywatele płacą, obywatele pytają. Co na to sąd?
Watchdog nie zamierza jednak odpuścić i kieruje do sądów sprawy przeciwko wybranym szpitalom.
- Chcemy wyegzekwować należne nam prawa. Instytucje zarządzające ogromnym majątkiem publicznym nie powinny wyrażać zdziwienia, że obywatele pytają o sposób wydatkowania tych środków - kwituje Osowski.
Jest już jaskółka. Po skardze Watchdoga Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił decyzję Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego.
W uzasadnieniu wyjaśniono, że chociaż prywatność lekarzy niebędących osobami pełniącymi funkcje publiczne podlega ochronie, organ bezpodstawnie odrzucił wniosek w całości bez analizy możliwości zanonimizowania danych.
Zdaniem sądu, szpital nie udowodnił również, że żądane informacje miały charakter informacji przetworzonej, ani że doszło do nadużycia prawa do informacji.
Jolanta Kamińska-Samolej (kontakt do autorki: jolanta.kaminska@firma.interia.pl)
"Polityczny WF": "Kwestia dwóch miesięcy". Co rządzący zrobią z TK? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.