PunchWoli Agba, Dele threaten legal action over link to Toluwanisings’ deathDaily MaverickLula’s Brazil election win has given the world breathing spaceThe Jerusalem PostTrump-Netanyahu team suited to removing Iran’s regime, Netanyahu adviser tells ‘Post’Bollywood HungamaYash to handle Karnataka distribution of Ranbir Kapoor starrer Ramayana under Monster Mind CreationsNumeramaAvant l’exploit inédit du Starship, SpaceX fait rugir les moteurs de la fusée géanteInquirerIsabela State U-Echague bans vaping inside campusNMEUche Yara’s body music is defiantly human: “I have no choice but to wear my heart on my sleeve”ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFColliderMarvel's New 'Blade' Reboot Is Officially in Troubleynet ספורטבמכבי חיפה יודעים: "ניצחון על הפועל באר-שבע יהווה הצהרת כוונות"Futura SciencesCes 5 méthodes simples pour vérifier la fraîcheur d'un œuf !HipertextualHuawei lanza en España el Watch D3, su reloj que mide la presión arterial con certificación médica
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 26, 2026

"Jedna z największych tajemnic w Polsce". Co chcą ukryć szpitale?

Translate

- Chcieliśmy poznać najlepiej zarabiających lekarzy z każdego szpitala. Pytaliśmy szczegółowo o imiona, nazwiska, formę zatrudnienia i zakres obowiązków. Pełnej odpowiedzi w ramach dostępu do informacji publicznej udzieliło nam zaledwie 19 szpitali, to niewiele ponad 3 proc. Ta liczba najlepiej pokazuje, że poznanie faktycznych zarobków lekarzy w Polsce jest praktycznie niemożliwe - mówi Interii Jacek Smaruj z Polsat News Ujawnia, współautor reportażu "Sztuka milczenia".

Ponad 180 szpitali udostępniło dziennikarzom zanonimizowane dane o płacach.

Jednak większość - niemal 70 proc. placówek - milczała lub wskazywała, że odpowiedź na pytanie o zarobki medyków nie jest informacją publiczną.

Szpitale domagały się pieniędzy, nawet 3 tys. zł za dane

- Dyrektorzy szpitali zrobili wiele, żeby nie ujawnić, ile zarabiają lekarze. W odpowiedziach na nasze pytania zasłaniali się RODO lub tym, że musimy udowodnić "istotny interes publiczny" - to taka nie do końca określona klauzula, która pozwala odwlekać albo wręcz uniemożliwia dotarcie do odpowiedzi - wskazuje Monika Gawrońska z Polsat News Ujawnia.

Szpitale, finansowane z pieniędzy podatników, twierdziły, że informacje o zarobkach to dane przetworzone, a ich przygotowanie wymaga dodatkowej pracy i nakładów. Dziennikarze słyszeli nawet, że powinni za to zapłacić.

- Padały różne kwoty - od trzystu do tysiąca złotych - przyznaje Gawrońska.

11 szpitali odpowiada, dwunasty domaga się zapłaty

2 400 zł - tak przygotowanie odpowiedzi o roczne zarobki dwudziestu najlepiej opłacanych lekarzy na etatach i kontraktach wycenił Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie.

O dane prosili aktywiści z Lubelskiej Fundacji Wolności. Na 12 szpitali, do których się zwrócili, tylko ten jeden zażądał zapłaty za przygotowanie danych.

- To dziwne, 11 szpitali odpowiedziało, ujawniając anonimowe dane, a jeden każe sobie płacić 2400 zł. Dlaczego placówka nie jest w stanie wygenerować odpowiedzi? Z czego to wynika? Nieznajomości prawa? Bałaganu w księgowości? Tak jakby nie wiedzieli, ile płacą lekarzom - zastanawia się szef lubelskiej fundacji Krzysztof Jakubowski.

Sytuacją zaskoczony nie jest Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, bo o jawność w życiu publicznym walczy od lat.

- Trudno uznać za zgodne z rzeczywistością twierdzenie, że ustalenie rocznych wypłat dla personelu stanowi problem dla organizacji. Standardowe programy kadrowo-płacowe umożliwiają wygenerowanie takich zestawień bez najmniejszych trudności - mówi Interii.

Zarobki lekarzy. "Jedna z największych tajemnic w Polsce"

Watchdog także zwracał się do placówek w całym kraju o ujawnianie zarobków medyków. Wnioski - z pytaniem kto i ile zarobił - rozesłano do ponad 1300 podmiotów i także natrafiono na mur. Jeden ze szpitali za ujawnienie danych kazał sobie zapłacić aż 3 tys. zł.

- Okazuje się, że jedną z największych tajemnic w Polsce są imienne wynagrodzenia lekarzy - ocenia Osowski. Jednak najbardziej dziwi go opór nawet przed ujawnieniem zanonimizowanych danych.

- Choć szpital jest podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji, a w prowadzonym od lipca Centralnym Rejestrze Umów można znaleźć dane o wysokości kontraktów z lekarzami, na nasz wniosek odpowiedziało jedynie 161 podmiotów spośród 1358 (czyli 12 proc.). Z pozostałych blisko 90 proc. mniej więcej nie odpowiedziała wcale, druga połowa odmówiła - mówi Interii Szymon Osowski.

Poza wymienianymi wyżej powodami lista argumentów wydłuża się jeszcze o ochronę prywatności czy tajemnice przedsiębiorstwa.

Obywatele płacą, obywatele pytają. Co na to sąd?

Watchdog nie zamierza jednak odpuścić i kieruje do sądów sprawy przeciwko wybranym szpitalom.

- Chcemy wyegzekwować należne nam prawa. Instytucje zarządzające ogromnym majątkiem publicznym nie powinny wyrażać zdziwienia, że obywatele pytają o sposób wydatkowania tych środków - kwituje Osowski.

Jest już jaskółka. Po skardze Watchdoga Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił decyzję Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego.

W uzasadnieniu wyjaśniono, że chociaż prywatność lekarzy niebędących osobami pełniącymi funkcje publiczne podlega ochronie, organ bezpodstawnie odrzucił wniosek w całości bez analizy możliwości zanonimizowania danych.

Zdaniem sądu, szpital nie udowodnił również, że żądane informacje miały charakter informacji przetworzonej, ani że doszło do nadużycia prawa do informacji.

Jolanta Kamińska-Samolej (kontakt do autorki: jolanta.kaminska@firma.interia.pl)

"Polityczny WF": "Kwestia dwóch miesięcy". Co rządzący zrobią z TK? INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.