Polskie miasta pustoszeją. Słynny nadmorski kurort na czele zestawienia

Polskie miasta się kurczą, a młodzi emigrują do największych ośrodków. Na czele rankingu odpływu mieszkańców znalazł się znany kurort nad Bałtykiem. Co stoi za tym niepokojącym trendem?
Miasto Hel po sezonie (foto: MAREK BAZAK) /East News
Hel liderem wyludniania – co stoi za niekorzystnym trendem?
Według najnowszego rankingu Business Insider Polska, wśród miast z największym odpływem mieszkańców w przeliczeniu na tysiąc osób znalazł się Hel. To nadmorskie miasto, znane przede wszystkim jako popularny kurort turystyczny, zanotowało najbardziej niekorzystny wynik w kraju. Choć Hel jest symbolem tego zjawiska, eksperci podkreślają, że nie jest to odosobniony przypadek.
Jak zauważa dr Justyna Orchowska, socjolożka z Uniwersytetu Warszawskiego, problem odpływu mieszkańców dotyka obecnie większości małych i średnich miast w Polsce.
W przypadku Helu, oprócz ogólnokrajowych trendów, dochodzą także lokalne uwarunkowania. Miasto, żyjące głównie z turystyki, boryka się z sezonowością zatrudnienia i ograniczonymi perspektywami poza sezonem letnim. To sprawia, że szczególnie młodzi ludzie szukają szans na rozwój i stabilne zatrudnienie gdzie indziej.
Ucieczka z miast czy przeprowadzka na przedmieścia? Nowe trendy w Polsce
Oprócz klasycznego wyludniania się małych miejscowości, coraz częściej obserwowane jest zjawisko suburbanizacji, czyli przeprowadzki mieszkańców na obrzeża większych miast. Przykładem jest Bełchatów, bogate miasto, w którym – jak zauważa dr Orchowska – mieszkańcy nie wyjeżdżają z powodu braku pracy, lecz wybierają spokojniejsze życie na przedmieściach, często w domach jednorodzinnych.
Jednak są także regiony, w których ludzie opuszczają rodzinne strony, by całkowicie zmienić otoczenie i przenieść się do dużych metropolii. Dotyczy to zwłaszcza obszarów przygranicznych czy części Podlasia, gdzie młodzi nie widzą szans na rozwój w lokalnych społecznościach.
Dwa powody, dla których młodzi pakują walizki
Największy odpływ mieszkańców dotyczy przede wszystkim młodych ludzi. Głównym powodem jest poszukiwanie satysfakcjonującej pracy i możliwości rozwoju zawodowego.
Wyjazdy na studia do największych ośrodków akademickich, takich jak Warszawa, Gdańsk czy Wrocław, są dla wielu młodych naturalnym wyborem. Po zdobyciu wykształcenia i doświadczenia, rzadko decydują się na powrót do rodzinnych miejscowości, zwłaszcza jeśli nie znajdują tam odpowiednich warunków do życia i pracy.
Praca zdalna i stypendia. Czy mniejsze miasta da się jeszcze uratować?
Przyszłość mniejszych i średnich miast nie rysuje się w jasnych barwach. Eksperci są zgodni, że odwrócenie niekorzystnych trendów wymaga lat i zdecydowanych działań.
Nie wygląda to za wesoło pod kątem właśnie mniejszych i średnich miast, gdzie ten odpływ ludzi i to zjawisko jest trwałe i raczej potrzeba by wielu lat na zmiany – ocenia dr Orchowska w internetowym Radiu RMF24.
Jednak pojawia się światełko nadziei. Coraz więcej projektów naukowych i inicjatyw politycznych ma na celu zwiększenie atrakcyjności mniejszych miast. Wśród proponowanych rozwiązań są m.in. upowszechnienie pracy zdalnej, programy stypendialne dla młodych ludzi czy działania wspierające rozwój lokalnych przedsiębiorstw.

Migracje w polskich miastach? "Chodzi o brak satysfakcjonującej pracy dla młodych ludzi"
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.