PunchSoldiers rescue three abducted victims in KebbiThe Jerusalem PostWith two days until election: Eisenkot leads over Netanyahu, but neither can reach majority - pollInquirerLacson: Use ‘savings’ from Senate budget cuts for El Niño preparationsCNN TürkTütün ürünü kullanımına yeni düzenleme: Açık alanlarda sınırlanacak한겨레아파트서 부부싸움 중 방화 50대…긴급체포20 MinutenLindt-Präsident: «Tut weh, die Produkte im Ausverkauf zu sehen»ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFالنهارالجيش الإيراني يسقط مسيّرة أميركية في بندر عباس... عراقجي: الهجوم مجدّداً علينا لن يُحقّق نتائج مختلفةCapital FMRuto Praises Kalonzo for Recognising Govt Development Record in Ukambani경향신문트럼프 행정부, ‘알래스카 결과 확정 보류’ 소송···선거 막판 ‘부패 스캔들’ 변수될까Het Laatste Nieuws“Hij moet zijn tijd nemen”: ook collega-trainers leven mee met Vincent KompanyMintFrom France to Italy, what protests mean for Europe’s $187 bn winter tourism industry ahead of Christmas-New Year season
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 25, 2026

Dzień gniewu w Europie. Setki zatrzymanych, starcia z policją

Translate
protesty

Piotr Moszyński, polski dziennikarz we Francji, o sobotnich protestach

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Reuters

W sobotę w europejskich krajach odbyły się kolejne protesty dotyczące postulatów socjalnych. Nie wszędzie przebiegły spokojnie. W Portugalii oddziały szturmowe policji użyły siły do usunięcia miasteczka namiotowego. Do starć z policjantami doszło w Hiszpanii i we Włoszech. Były też akty wandalizmu. Są setki zatrzymanych.

Demonstracje odbywają się w podobnym czasie i dotyczą głównie problemów socjalnych, ale oficjalnie nie stanowią skoordynowanego ruchu. Protestujący, wśród których dominują młodzi ludzie, domagają się przede wszystkim poprawy warunków edukacji i dostępności mieszkań oraz ograniczenia kosztów życia. 

To już kolejne demonstracje dotyczące tych postulatów. Światowe media piszą wręcz o fali gniewu, która przetacza się przez Europę.

Paralizatory i psy w Portugalii

W Portugalii, pomimo trwających ponad dwie godziny pertraktacji z policją i ostrzeżeń służb bezpieczeństwa o możliwości użycia siły, manifestanci odmówili usunięcia kilkudziesięciu namiotów nielegalnie rozbitych przy lizbońskim placu Rossio oraz placu Jana I Dobrego w Porto, gdzie od kilku dni prowadzone są protesty.

Podczas policyjnych akcji przeprowadzonych niemal równocześnie w Lizbonie i Porto funkcjonariusze użyli wobec stawiających opór demonstrantów pałek, paralizatorów oraz strzelali w powietrze gumowymi kulami. Policji towarzyszyły wyszkolone psy. Z relacji mediów wynika, że kilka osób podczas policyjnej interwencji zostało lekko rannych, a kilkanaście zostało zatrzymanych.

W Lizbonie większość z około 300 manifestantów rozbiegła się po ulicach starego miasta. Część z nich ustawiała bariery z pojemników na śmieci, aby utrudnić policji interwencję.

Do protestów doszło też we Francji, o czym pisaliśmy tutaj:

Zamieszki w Barcelonie

Grupa ponad 600 demonstrantów wywołała zamieszki w sobotę wieczorem w centrum Barcelony. Dominująca wśród protestujących młodzież rzucała w policję kamieniami, niszczyła mienie publiczne oraz plądrowała sklepy. Demonstrowano pod hasłami "walki z systemem" i reform w szkolnictwie wyższym.

Jak przekazała katalońska policja, służby bezpieczeństwa zatrzymały około 100 manifestantów, wśród których blisko 30 to nieletni.

Protest, jak przekazała policja, został zwołany spontanicznie w mediach społecznościowych przez grupę katalońskich studentów, którzy wieczorem przybyli do centrum Barcelony.

W trakcie demonstracji zniszczona została sygnalizacja świetlna, a witryny w niektórych sklepach zostały wybite. Dochodziło też do plądrowania sklepów. Na ulicach pojawiły się barykady z podpalonych pojemników na śmieci. W rozmowie z mediami część uczestników zamieszek tłumaczyła agresywne zachowanie "koniecznością walki z systemem” oraz “działaniem na rzecz ustanowienia w pełni publicznego szkolnictwa wyższego".

Z kolei władze miasta zapowiedziały, że pociągną sprawców do odpowiedzialności finansowej. - Nie zostawimy tego w taki sposób. Wyciągniemy konsekwencje wobec dorosłych i nieletnich wandali. Pokryją oni z własnej kieszeni straty, do których doprowadzili – zapowiedział burmistrz Barcelony Jaume Collboni.

Setki zatrzymanych we Włoszech

380 osób zostało zatrzymanych w sobotę we Włoszech podczas protestów przeciw rządowi i wysokim kosztom życia - podała wieczorem policja. W Rzymie, Mediolanie i Turynie doszło do starć demonstrantów z policjantami. 

Dziewięć zatrzymanych osób trafiło do aresztu, a pozostałe - na komendy policji do wyjaśnienia i tam zostały spisane. Tysiące policjantów przy wsparciu wojska patrolowały ulice miast.

W centrum Mediolanu grupa protestujących próbowała sforsować policyjne blokady podczas demonstracji z udziałem ponad około 10 tys. osób, w większości młodych. Niektórzy właściciele sklepów położonych na trasie przemarszu zamknęli je z obawy przed starciami.

Około 200 studentów i uczniów uczestniczyło w wiecu przed mediolańskim Teatro Strehler. Na niesionych przez nich transparentach widniały hasła solidarności z protestującą młodzieżą we Francji. Ogółem w stolicy Lombardii zorganizowano w sobotę kilka antyrządowych protestów. 

Do starć z policją doszło w Rzymie w rejonie Koloseum, gdy manifestanci zmienili trasę i podeszli pod Łuk Konstantyna, gdzie przebywa zawsze wielu turystów. Wieczorem w centrum Wiecznego Miasta doszło do starć manifestantów z policją, która użyła hydrantów, by rozproszyć napierający tłum. W Wiecznym Mieście odbyły się jednocześnie dwa zgłoszone wcześniej zgromadzenia: demonstracja zorganizowana przez skrajną prawicę oraz protest przeciwko wojnom. 

Przed demonstracjami rzymska policja podczas prewencyjnych kontroli zatrzymała ponad 40 młodych osób z kominiarkami i innymi przedmiotami wskazującymi na zamiar udziału w zajściach. 

W Turynie protestowały setki osób. Tam również doszło do incydentów - policjanci zostali obrzuceni butelkami i petardami. Funkcjonariusze użyli pałek i gazu łzawiącego.

W Bolonii demonstranci wznosili hasła przeciwko policjantom i rzucali petardami.

Premier Giorgia Meloni na X podziękowała siłom porządkowych, które "pracowały, aby zapewnić obywatelom bezpieczeństwo i prawo do pokojowego demonstrowania mimo prób podejmowanych przez część (...) osób, by sprowokować starcia i niepokoje". "Prawo do demonstrowania musi być zawsze zapewnione, podobnie jak prawo obywateli do bezpiecznego życia w ich miastach" - dodała szefowa rządu.

Meloni zaznaczyła, że nie ma miejsca dla tych, którzy "szukają jedynie starć i przemocy".

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.