Ciało kobiety i jej ranny syn w mieszkaniu. Śledczy mają narzędzie zbrodni
"Przemoc to nie jest sprawa prywatna"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Ciało 70-letniej kobiety znaleziono we wtorek w jednym z mieszkań przy ulicy Fatimskiej na krakowskich Bieńczycach. Jak informował nas po zdarzeniu młodszy aspirant Rafał Wawrzuta z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, w tym samym lokalu znajdował się ranny mężczyzna.
Jest śledztwo
Prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie potwierdził w środę w rozmowie z tvn24.pl, że ranny mężczyzna to 41-letni syn kobiety.
- Syn kobiety był w stanie zagrażającym życiu, został przewieziony do szpitala, gdzie po zabiegu pozostaje w śpiączce farmakologicznej. Z tego powodu nie został jak dotąd przesłuchany. Czekamy na jego wybudzenie i na decyzję lekarzy co do jego przesłuchania - powiedział prokurator.
Waszczuk podkreślił, że wstępne ustalenia wskazują na zabójstwo. W tej sprawie zostało wszczęte śledztwo. W miejscu tragedii zabezpieczono narzędzie zbrodni, ale prokuratura nie ujawnia na razie, co to za przedmiot. Prokurator zaznaczył jednak, że nie była to broń palna.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.