Daily MaverickINTERNATIONAL INTERVENTION: World Aquatics grants alternative water polo body power to select World Cup teamsThe Jerusalem PostEisenkot: Netanyahu lacks majority, opposition bloc will repeal laws that ‘threaten democracy'Inquirer EntertainmentKatrina Johnson nixes idea of Miss International ‘archetype’ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFBollywood HungamaKartik Aaryan to headline Vivek Agnihotri’s Operation Sindoor? Here’s what we know!CBS NewsTennessee murderer captured over a week after escaping prison3DNewsПродажи полупроводников в мире взлетели на 24 % за квартал и достигли рекордных $517,7 млрдNU.nlMan krijgt vier jaar gevangenisstraf voor omkopen Amsterdamse boakickerLIVE! VfB nutzt offensive Möglichkeiten nicht - Galatasaray vor lautstarkem Publikum auf KursNOSVerkeersregelaar door automobilist mishandeld in HaarlemQuemSambista de 43 anos e tia morrem após serem atingidos por raio em SPSudinfoScènes de chaos près de Kiev : des manifestants affrontent la police sur fond de soupçons de torture de soldats
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

GROM na granicy. Rosja podbija stawkę

Translate

Wysłanie jednostki specjalnej GROM na granicę z obwodem królewieckim to sygnał, że polskie służby traktują rosyjskie zagrożenie dywersyjne bardzo poważnie. Nie chodzi już o przypadkowych agentów podkładających ładunki wybuchowe, lecz o możliwe zaangażowanie rosyjskich żołnierzy i ludzi wywodzących się z formacji najemniczych. Problem w tym, że polskie siły specjalne wciąż działają w ramach przepisów, które nie przystają do nowych zagrożeń. A Rosja może rozgrywać Polskę nie tylko przez dywersję, ale również przez podważanie wiarygodności jej władz.

  • Rosja podnosi poziom eskalacji. Zamiast przypadkowych agentów do działań dywersyjnych mogą być wykorzystywani żołnierze rosyjskich sił specjalnych i postwagnerowcy.
  • Polskie siły specjalne potrzebują nowych ram działania. Konieczne jest stworzenie mechanizmu łączącego wojsko, wywiad, kontrwywiad i policję w operacjach poniżej progu wojny.
  • Putin może wygrać nawet bez dywersji. Jednym z celów Rosji może być skompromitowanie polskich władz i przekonanie opinii publicznej, że zagrożenie było sztucznie podsycane.

Wysłanie GROM-u na granicę z obwodem królewieckim to konsekwencja informacji wywiadowczych o możliwych rosyjskich działaniach dywersyjnych. Do przeciwdziałania takim zagrożeniom najlepiej przygotowane są właśnie siły specjalne. Obecność wojska potwierdził również Pałac Prezydencki. To ważny sygnał, że w sprawie bezpieczeństwa granicy nie ma politycznego sporu między prezydentem a rządem.

Sytuacja oznacza jednak wyraźną eskalację ze strony Rosji. Dotychczas mieliśmy do czynienia przede wszystkim z podpaleniami czy działaniami werbowanych jednorazowo agentów. Tym razem potencjalnymi wykonawcami dywersji mieli być ludzie związani z pozostałościami Grupy Wagnera albo kadrowi żołnierze rosyjskich jednostek specjalnych, działający bez mundurów i oznaczeń. To jakościowo inny poziom zagrożenia.

Polska nie jest zresztą jedynym państwem, w którym obserwuje się podobne działania. Uzbrojeni ludzie pojawiali się przy granicy z Finlandią, a w Karelii odnotowano aktywność organizacji separatystycznych. Rosja próbuje destabilizować sytuację w kilku państwach NATO, wykorzystując różne metody presji.

Prawo nie nadąża

Użycie przez polski rząd sił specjalnych przy granicy nie jest nowością. Podobne jednostki działały już podczas kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią. Tym razem istotna jest jednak podstawa prawna. W czasie pokoju wykorzystanie wojska do takich zadań wymaga spełnienia określonych warunków. Dlatego operację zorganizowano w formule antyterrorystycznej, łącząc działania jednostki GROM z policyjnymi pododdziałami kontrterrorystycznymi.

To rozwiązanie pokazuje, że polskie przepisy nie nadążają za współczesnymi zagrożeniami. Siły specjalne potrzebują jasnego umocowania prawnego, które pozwoli im skutecznie działać poniżej progu wojny. Warto rozważyć stworzenie struktur na wzór CJTF (ang. Combined Joint Task Force), czyli połączonych zespołów zadaniowych, w których współpracowałyby jednostki wojskowe, służby specjalne, Straż Graniczna, policja i Żandarmeria Wojskowa. Takie rozwiązania sprawdzają się w operacjach prowadzonych przez siły specjalne na świecie.

Jak powinien działać GROM

Potrzebna jest również poważna debata o przyszłej roli GROM-u i pozostałych jednostek specjalnych. Czy mają koncentrować się przede wszystkim na klasycznych zadaniach antyterrorystycznych, czy rozwijać kompetencje związane z przeciwdziałaniem dywersji, dronom i zagrożeniom hybrydowym? Odpowiedź powinna wynikać z rozmowy polityków z dowódcami i żołnierzami, którzy najlepiej znają możliwości oraz ograniczenia tych formacji.

Istotne jest także to, co stanie się z ewentualnie schwytanymi dywersantami. Nie każdy scenariusz musi kończyć się ich śmiercią. Zatrzymanie i przesłuchanie mogłoby zostać wykorzystane do przeprowadzenia operacji informacyjnej skierowanej do rosyjskiego odbiorcy. Nagrania ujawniające, kto i w jakim celu wysłał daną osobę do Polski, mogłyby zniechęcić kolejnych potencjalnych wykonawców takich zadań.

A jeśli nic się nie wydarzy?

Największym ryzykiem może być jednak scenariusz, w którym Rosja ostatecznie nie przeprowadzi żadnej spektakularnej akcji. Putin może liczyć na to, że po tygodniach ostrzeżeń i mobilizacji służb nic się nie wydarzy, a polska opinia publiczna uzna, że władze niepotrzebnie podsycały strach. W ten sposób Kreml mógłby podważyć zaufanie do państwa i skompromitować jego instytucje.

Nie oznacza to, że należy panikować. Rosyjskie działania destabilizacyjne są realne i trwają od lat. Polska musi jednak uważać, by w odpowiedzi na zagrożenie nie wpaść w pułapkę zastawioną przez przeciwnika. Rosja chce nie tylko testować naszą odporność, ale również sprawić, byśmy sami zaczęli wątpić w zdolność własnego państwa do rozpoznawania i przeciwdziałania zagrożeniom.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.