Dobrowolnie poddał się karze i wyszedł na wolność. Następnego dnia zatrzymali go na granicy
Mężczyznę poszukiwano "za znęcanie się nad osobami bliskimi"
Źródło wideo: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej
Źródło zdj. gł.: BOSG
4 października obywatel Słowacji, który podróżował przez Bieszczady, został zatrzymany do kontroli drogowej przez strażników granicznych. Podczas tej interwencji naruszył nietykalność cielesną funkcjonariusza wykonującego obowiązki służbowe i doprowadził do powstania u niego obrażeń.
Od razu usłyszał zarzuty i dobrowolnie poddał się karze siedmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Ma też zapłacić nawiązkę w wysokości 40 tysięcy złotych.
Zatrzymany na granicy
Został zwolniony i następnego dnia ponownie wpadł w ręce strażników granicznych - tym razem na granicy z Ukrainą. W czasie odprawy na przejściu granicznym w Krościenku w województwie podkarpackim funkcjonariusze zauważyli, że nazwisko mężczyzny jest bazie osób poszukiwanych (4 października jeszcze go tam nie było).
Był on poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA) przez słowackie władze. Jak przekazał kpt. SG Piotr Zakielarz z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej sprawa dotyczy "znęcanie się nad osobami bliskimi".
W ojczyźnie grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. Trafił do aresztu, gdzie będzie czekał na przekazanie słowackim służbom.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.