ESPNRoundtable: Ladder match winners, bold predictions, moreESPN Deportes¿Qué necesita tu equipo de NBA? El mayor hueco en cada plantillaThe Jerusalem PostMiddle Israel: Remember October 7 by building a stronger western Negev - opinionDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: High court orders ANC to reinstate Andile Lungisa after unlawful removalInquirerSenate takes down impeachment livestream after data privacy concernsRTP DesportoFC Porto com prejuízos de mais de 20 milhõesZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFConsequencePhoebe Bridgers Reunites with boygenius for A24’s Sound Check at Cherry Lane Theatre Series: WatchGolem.deCyberangriffe auf Banken: Hacker nutzt KI und hinterlässt AccountdatenSRF NewsLehrer, Vater, Sportler – Wenn andere aufgeben, fängt Giuseppe Palaia erst anBillboardFuerza Regida Talk Street Mob Records, A&R & Their Stadium Tour | Billboard Cover Interview7sur7L’épisode El Niño atteint son niveau record
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 9, 2026

Miszalski z oświadczeniem zaraz przed wyborami. "Przerywam ciszę"

Translate

Aleksander Miszalski po ponad czterech miesiącach przerwał milczenie i zabrał głos w trwającej kampanii przed wyborami prezydenckimi w Krakowie.

Polityk opublikował obszerny wpis, w którym odniósł się zarówno do własnej prezydentury, jak i do wypowiedzi oraz propozycji wyborczych swojego byłego politycznego współpracownika. Jak zaznaczył, decyzja o wycofaniu się z publicznych wypowiedzi była świadoma. Potrzebował czasu, aby spojrzeć na swoje rządy z dystansu, przeanalizować błędy i zastanowić się nad decyzjami, które mógł podjąć inaczej.

"Wiem, że nie byłem idealnym prezydentem. Popełniałem błędy i potrafię się do nich przyznać. Poniosłem też ich konsekwencje" - powiedział Miszalski.

Miszalski popiera Monikę Piątkowską. "Ma wady, jak każdy człowiek"

Aleksander Miszalski w swoim wpisie na platformie X jednoznacznie opowiedział się za Moniką Piątkowską. Podkreślił, że kandydatka z KO ma wady, jak każdy człowiek, ale - jak zaznaczył - "wyciągnęła wnioski z jego błędów i nie popełni podobnych". Określił ją jako dobrą, sprawdzoną i zaangażowaną w życie Krakowa menadżerkę, której doświadczenie urzędnicze i prawnicze pozwoli rozwijać miasto, a jednocześnie walczyć z rosnącym zadłużeniem.

"Takim kandydatem nie jest Łukasz Gibała, który nigdy w życiu niczym na poważnie nie zarządzał. Nie musiał na poważnie pracować i martwić się finansami, ponieważ wszystko miał podane jak na tacy" - ocenił.

"Doświadczenie nauczyło mnie jednego: miastem zarządza się nie obietnicami, lecz decyzjami, za które trzeba wziąć odpowiedzialność" - dodał, apelując do wyborców o oddanie w niedzielę głosu na Monikę Piątkowską, którą określił również jako swoją kandydatkę.

"Nie na Łukasza Gibałę, który dąży do jednego celu - kupienia sobie miasta" - mówił.

Wybory w Krakowie. Aleksander Miszalski przerywa milczenie

"Nie zamierzam udawać, że wszystko robiłem dobrze. Chciałem w krótkim czasie uporządkować finanse Krakowa, przeprowadzić trudne reformy i rozpocząć ważne inwestycje. Dzisiaj wiem, że próbowałem zmienić zbyt wiele rzeczy naraz" - przyznał. Podkreślił również, że poniósł za to polityczną odpowiedzialność.

Jak wyjaśnił, mimo milczenia uważnie obserwował wydarzenia w Krakowie, słuchał kandydatów i analizował ich propozycje. To właśnie przebieg kampanii skłonił go do zabrania głosu.

Miszalski ostro o Gibale: Kłamie, manipuluje bądź wykazuje się niewiedzą

Były prezydent Krakowa przypomniał, że zna Łukasza Gibałę od 18 lat. Obaj zaczynali działalność w Platformie Obywatelskiej. Gibała kierował krakowskimi strukturami partii, a Miszalski pełnił funkcję sekretarza. Jak wskazał, w 2010 roku Gibała rekomendował na listach wyborczych działaczy, których dziś krytykuje.

Wymienił w tym kontekście m.in. Hawranka, Stawowego, Kośmidra, Sepioła, Kracika i samego Miszalskiego. "Wtedy wszystkich cenił, lubił i szanował, dzisiaj wszystkich hejtuje. Szczere czy koniunkturalne?" - zapytał.

Politycy rozeszli się później swoimi drogami, a w 2024 roku stanęli naprzeciw siebie w wyborach prezydenckich. Teraz Miszalski zarzuca Gibale, że jego obecne wypowiedzi są niezgodne z faktami lub świadczą o braku podstawowej wiedzy.

""Dzisiaj słucham tego, co mówi, co obiecuje i stwierdzam z całą stanowczością, że kłamie, manipuluje bądź wykazuje się podstawową niewiedzą. Jego działania są skalkulowane na dezinformację i ubrane w populistyczne hasła" - ocenił.

Rodzinne interesy deweloperskie Gibałów. Miszalski stawia pytania

W swoim wpisie Miszalski poruszył także kwestię rodzinnych interesów deweloperskich Gibałów. Zwrócił uwagę, że brat kandydata jest deweloperem, choć - jak przypomniał - podczas poprzedniej kampanii Gibała miał twierdzić, że jego brat nie ma nic wspólnego z tą branżą. Były prezydent powołał się w tym kontekście na Radio Kraków.

Miszalski wskazał również, że jesienią 2024 roku firma należąca do rodziny Gibałów wznowiła postępowanie dotyczące wycinki drzew przy ul. Lea. Dodał, że firmy związane z rodziną kandydata zajmują się nie tylko budową, lecz także finansowaniem deweloperów.

W ocenie byłego prezydenta deklaracja Gibały, że setki działek należących do jego rodziny w okolicach Krakowa nie kolidują z ewentualnym sprawowaniem przez niego funkcji prezydenta, nie rozwiązuje problemu. Miszalski podkreślił, że władze miasta mają wpływ m.in. na transport aglomeracyjny, parkingi Parkuj i Jedź, współpracę w ramach Metropolii Krakowskiej oraz planowanie inwestycji na granicach miasta.

"Musimy sobie wszyscy zadać ważne pytanie: czy inwestycje miasta na obrzeżach będą realizowane dla większej korzyści Krakowian, czy może raczej dla większej wartości działek należących do Gibałów" - napisał.

Więcej informacji wkrótce...

"Polityczny WF": As w rękawie PSL-u. Tak może wzmacniać się wobec TuskaINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.