"Niezręczna wpadka" w pierwszym dniu pracy nowej rzeczniczki Trumpa
Bezdźwięczny Donald Trump
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Prezydent USA Donald Trump poinformował w piątek, że mianował Katie Zacharię, doradczynię ds. komunikacji swojej platformy Truth Social, na stanowisko rzeczniczki prasowej Białego Domu. Zastąpiła Karoline Leavitt, która odeszła z tej funkcji w sierpniu - przypomina Reuters. "[Zacharia - red.] cieszy się szacunkiem mediów, Amerykanów oraz mojej administracji i będzie z nimi znakomicie współpracować", zapowiadał ją prezydent.
We wtorek debiutantka po raz pierwszy stanęła za mównicą w sali briefingowej Białego Domu. I szybko znalazła się w ogniu krytyki. "Przez osiem minut czytała przygotowany tekst, udzieliła głosu tylko trzem dziennikarzom i zaliczyła niezręczną wpadkę" - relacjonuje "New York Times". Jedno z pytań dotyczyło tego, czy USA przestały dzielić się danymi wywiadowczymi z Ukrainą. Zacharia nie udzieliła odpowiedzi. - Będę musiała wrócić do tej kwestii później - odparła krótko.
Katie Zacharia
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Niezręczna wpadka
Wpadka, która odbiła się szerokim echem w mediach, przydarzyła się, gdy padło pytanie, jak nowa rzeczniczka zamierza pogodzić obowiązki zawodowe z życiem prywatnym. - Pani rodzina przebywa w Kalifornii. Mąż, czworo dzieci. Zastanawiam się, jak zamierza pani to pogodzić - zapytał jeden z reporterów. Odpowiadając, Zacharia zaliczyła przejęzyczenie. - Więc mój prezydent... przepraszam, mój mąż... - powiedziała, po czym skwitowała pomyłkę słowami: "Dobre sobie".
Media zwracają przy tym uwagę na samo pytanie, komentując, że mężczyzna pełniący tę funkcję najpewniej nie musiałby mówić o godzeniu obowiązków zawodowych z rodzinnymi.
Porównania z Karoline Leavitt
CNN przypomina, że Donald Trump był pod wrażeniem telewizyjnych występów Zacharii w Fox News. Osoba z bliskiego otoczenia prezydenta zaznaczyła jednak, że udział w telewizyjnym panelu to zupełnie co innego niż "wystąpienie przed całym światem za mównicą". - Powinna była przez dwa tygodnie ćwiczyć odpowiedzi na trudne pytania, zanim tam wyszła - powiedział CNN jeden z anonimowych rozmówców. - Bez wątpienia tęsknimy za Karoline - przyznał inny.
Porównań z poprzedniczką nie brakuje. "New York Times" zauważa, że 27-letnia Karoline Leavitt była "cięta, zjadliwa i nieszczera", ale jednocześnie "nie sprawiała wrażenia przestraszonej". "Reporterzy to drapieżniki. Wyczuwają strach" - komentuje dziennik. Różnicę widać było także w długości spotkania z prasą. Briefingi Leavitt trwały około 45 minut. Debiutancka konferencja Zacharii zakończyła się po zaledwie kwadransie.
Karoline Leavitt
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/JIM LO SCALZO
"Było fatalnie"
"Cóż, to było dziwne", komentuje brytyjski "The Guardian", nie szczędząc uszczypliwości. David Smith, waszyngtoński komentator redakcji stwierdza, że "Zacharia zaprezentowała tyle ciepła, mądrości i politycznej zręczności, co awatar sztucznej inteligencji". Zauważa, w podobnym tonie do CNN, że jej występ cechowała sztywność, niezręczność i nerwowość. Skomentował również wygląd nowej rzeczniczki, nazywając jej estetykę "rodem z Fox News".
Więcej wyrozumiałości okazała Sarah Smith, korespondentka BBC w Białym Domu. - Wszyscy denerwują się pierwszego dnia pracy, więc może powinniśmy być dla niej milsi, zanim przyznamy, że nie jest tak dobra jak Karoline Leavitt. Albo że nie nadaje się do tej pracy - komentowała. Zaznaczyła jednak, że przy słabych notowaniach Trumpa i zbliżających się wyborach połówkowych Biały Dom potrzebuje obecnie kogoś "naprawdę skutecznego".
Debiut nowej rzeczniczki Białego Domu
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/SAMUEL CORUM / POOL
Pytania o kwalifikacje Zacharii
Na tym kontrowersje wokół nowej rzeczniczki się nie kończą. Trump przedstawiał Zacharię jako "prawniczkę", jednak jej wykształcenie i kwalifikacje stały się przedmiotem dyskusji. Zapytana przez dziennikarzy, kiedy zdała egzamin adwokacki, odpowiedziała: "Kiedy przeprowadziłam się do Chin". Nie sprecyzowała jednak, kiedy miałoby to nastąpić ani w którym stanie USA zdawała egzamin. "Washington Post" zwraca uwagę, że osoba niebędąca obywatelem Chin nie może występować przed tamtejszym sądem.
CNN podaje, że już po pierwszym występie kilku przedstawicieli Białego Domu zaczęło zastanawiać się, jak długo Zacharia pozostanie na stanowisku. Trump zapytany o debiutancki występ Zacharii stwierdził, że "wypadła bardzo dobrze".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.