Miała 36 lat, gdy zdiagnozowano u niej raka w 3. stadium. Ostrzega. "Proszę, nie popełniajcie mojego błędu"
Z okazji pierwszych urodzin mojego syna Billy’ego przyjaciele przynieśli balony do naszego mieszkania w północnym Londynie, a inni rozlewali szampana i kroili tort. Starałam się uśmiechać do zdjęć, ale w głębi serca czułam czystą panikę. Zaledwie trzy dni wcześniej, w wieku 36 lat, zdiagnozowano u mnie raka piersi w 3. stadium. Spojrzałam na moje dziecko i pomyślałam: "Czy będę miała okazję świętować jego drugie urodziny?".
W 2011 r. z powodu dokładnie tej samej choroby straciłam matkę. Choć nie wiedziałam jeszcze, na czym będzie polegało moje leczenie, wiedziałam, że mam dwa guzy w lewej piersi i że rak rozprzestrzenił się na węzły chłonne pod pachą. Byłam przerażona, ale chciałam uczcić urodziny Billy’ego — póki mogłam.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.