The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 21, 2026

Sebastian M. usłyszał wyrok. Sąd skazał go w sprawie tragedii na A1

Translate

Opracowanie: Waldemar Stelmach Publikacja: Dzisiaj, 21 października (13:15) Aktualizacja: Dzisiaj, 21 października (13:22)

Sebastian M. został skazany w sprawie tragicznego wypadku na A1, w którym zginęły trzy osoby. Sąd w Piotrkowie Trybunalskim wymierzył oskarżonemu karę ośmiu lat pozbawienia wolności. To najwyższy możliwy wymiar wynikający z kwalifikacji prawnej, którą wskazano w akcie oskarżenia.

Sebastian M. usłyszał wyrok. Sąd skazał go w sprawie tragedii na A1

Sąd wydał wyrok w sprawie Sebastiana M. /RMF FM

Sąd zdecydował również, że Sebastian M. musi zapłacić 2,5 mln zł zadośćuczynienia rodzinom ofiar wypadku.

Wyrok obejmuje także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 15 lat.

Wypadek na A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego i ucieczka do ZEA

Do wypadku doszło 16 września 2023 r. wieczorem na autostradzie A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego. Na wysokości wsi Sierosław na jezdni w kierunku Katowic BMW Sebastiana M. zderzyło się z Kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca autem rodzina – małżeństwo i ich pięcioletni syn – zginęła na miejscu.

Oskarżony w maju 2025 r. został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd uciekł po wypadku. Od tego czasu przebywał w areszcie. 

W trakcie procesu sędzia Renata Folkman przesłuchała m.in. świadków wypadku, pracujących na miejscu policjantów i strażaków, pasażerów BMW, właścicieli firmy poprawiającej osiągi samochodu oskarżonego i byłego pracownika Sebastiana M.

Biegli przedstawili opinię ws. BMW Sebastiana M.

Obszerną opinię przed sądem przedstawili również biegli z zespołu rekonstrukcji wypadków. Oświadczyli, że BMW oskarżonego jechało z prędkością od 315 do 329 km/h, podczas gdy Kia poruszała się z włączonym tempomatem z prędkością ok. 140 km/h. 

Zespół ekspertów jednoznacznie ustalił, że przed zderzeniem kierujący Kią nie zmieniał toru jazdy i cały czas poruszał się środkowym pasem. Oznacza to, że BMW uderzyło w Kię, a nie – jak twierdziła obrona oskarżonego – samochód zajechał nagle drogę Sebastianowi M.

„Państwo nie dysponuje w tej sprawie karą w pełni odpowiadającą ciężarowi”

Prokuratura dwa tygodnie temu wniosła do sądu o uznanie Sebastiana M. winnym zarzucanego mu czynu i wymierzenie mu kary ośmiu lat więzienia. To najwyższy możliwy wymiar wynikający z kwalifikacji prawnej, którą wskazano w akcie oskarżenia.

Państwo nie dysponuje w tej sprawie karą w pełni odpowiadającą ciężarowi tej tragedii. Nie ma takiej kary, która przywróci rodzinie Patryka, Martyny i Oliwiera przyszłość, którą Sebastian M. unicestwił w ciągu kilku sekund. Istnieje tylko najwyższa kara, jaką wolno wymierzyć zgodnie z ustawą. To osiem lat pozbawienia wolności – mówił w mowie końcowej prok. Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Wnioskował także, by oskarżony mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie z zakładu karnego dopiero po odbyciu trzech czwartych kary (sześć lat) oraz aby sąd orzekł wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 15 lat. Żądania oskarżyciela uzupełnił wniosek o 2,2 mln zł zadośćuczynienia na rzecz rodzin ofiar wypadku.

Prokurator: Odrzucił reguły bezpieczeństwa

Prokurator przed sądem zwracał uwagę na brawurową i bardzo szybką jazdę BMW prowadzonego przez Sebastiana M. Jak mówił, w ten sposób odrzucił on reguły bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także reguły odpowiedzialności za swój czyn.

Gdy znalazł się na autostradzie, zajął lewy pas i wbił pedał gazu w podłogę, rozpoczynając w ten sposób rosyjską ruletkę z życiem innych uczestników – podkreślił.

Wniosek o uniewinnienie

Obrońca Sebastiana M., adwokat Katarzyna Hebda, zawnioskowała o uniewinnienie oskarżonego. W mowie końcowej, podobnie jak w trakcie procesu, kwestionowała ustalenia biegłych dotyczące przebiegu wypadku, na których opiera się akt oskarżenia. Podobnie uważa oskarżony, który również chciałby uniewinnienia.

Nie ma dnia, abym nie myślał o wypadku, który nie powinien się wydarzyć. Ta tragedia zmieniła los i życie wielu rodzin. Przekroczyłem prędkość, do czego nie powinienem dopuścić. Przepraszam – mówił.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.