Vozinha ma dość sławy. „Nie mam już żadnej prywatności”

„Gdybym miał wybierać między życiem, jakie prowadzę dzisiaj, a tym sprzed sławy, wybrałbym to wcześniejsze” - mówi Vozinha. Bramkarz piłkarskiej reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka zyskał popularność udanymi występami na niedawnym mundialu.
Vozinha podczas mundialu 2026, fot. RONALD WITTEK /PAP/EPA
Najgorsze, gdy filmują
Straciłem spokój i ciszę. Nie mam już żadnej prywatności – powiedział Vozinha w rozmowie z brytyjskim tygodnikiem „Observer”.
Idę do restauracji i zawsze znajdzie się ktoś, kto chce zrobić sobie ze mną zdjęcie albo prosi o autograf. Albo, co gorsza, ktoś mnie filmuje... Chyba jednak nic nie mogę na to poradzić - dodał.
Jak przekazał, podobnie wygląda sytuacja jego rodziny – pod domem matki na Wyspach Zielonego Przylądka codziennie pojawiają się fani.
Vozinha, który w sierpniu podpisał kontrakt z chilijskim Colo-Colo Santiago, zwrócił uwagę, że wiele osób pragnie sławy, ale dostrzega tylko pozytywne strony takiej sytuacji.
Szczerze mówiąc, gdybym miał wybierać między życiem, jakie prowadzę dzisiaj, a tym sprzed sławy, wybrałbym to wcześniejsze - podsumował.
Mundial odmienił losy doświadczonego bramkarza
40-letni bramkarz, którego pełne imię i nazwisko to Josimar Jose Evora Dias, w poprzednim sezonie występował w drugoligowym zespole portugalskim GD Chaves, ale nie przedłużono z nim umowy. Gdy jechał na mundial, nie był pewny, że znajdzie nowego pracodawcę.
Republika Zielonego Przylądka była jednym z objawień mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. W grupie trzykrotnie zremisowała, m.in. z późniejszym triumfatorem turnieju - Hiszpanią, a w 1/16 finału dopiero po dogrywce przegrała z broniącą tytułu Argentyną. Vozinha swoją postawą na boisku zaskarbił sobie sympatię kibiców, którzy wybrali go do najlepszej „11” turnieju.
Colo Colo nie ukrywało, że decyzja o zainteresowaniu kabowerdyjskim piłkarzem była podyktowana m.in. względami marketingowymi. O ile przed meczem z Hiszpanią miał on na swoim koncie na Instagramie 50 tys. obserwujących, to w czasie MŚ ich liczba wzrosła do 26 mln, a obecnie wynosi 28,4 mln.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.