Pięć osób zatrzymanych w akcji CBA. W tle "wypranie" ponad 250 mln zł

Funkcjonariusze CBA zatrzymali pięć osób podejrzanych o wyłudzenie dotacji z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości na kwotę przekraczającą 23,6 mln złotych.
W toku śledztwa zatrzymano łącznie już 25 osób, którym prokuratura zarzuca pranie brudnych pieniędzy na sumę ponad 251 mln złotych oraz inne przestępstwa gospodarcze.
Podejrzani usłyszeli zarzuty m.in. poświadczania nieprawdy w fakturach, prania pieniędzy oraz przekroczenia uprawnień.
Szczegóły dotyczące tej sprawy opublikowała w czwartek Prokuratura Regionalna w Łodzi. Zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne to dwie kobiety i trzech mężczyzn, w wieku od 40 do 77 lat.
Zatrzymania ws. wyłudzeń dotacji z PARP. Pięć osób z zarzutami
Przedstawiono im zarzuty - w zależności od ich ról - pomocnictwa w wyłudzeniu dotacji na szkodę PARP w kwocie ponad 23,6 mln zł, legalizowania środków pochodzących z przestępstwa (prania pieniędzy) na ponad 10 mln zł, a także poświadczania nieprawdy w fakturach VAT i przekroczenia uprawnień.
Jak przekazał prok. Krzysztof Kopania, podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw i złożyli wyjaśnienia. Zastosowano wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze - poręczenia majątkowe oraz zakazy opuszczania kraju połączone z zatrzymaniem paszportu.
Zarzuty usłyszała 67-letnia obywatelka Niemiec, będąca prezesem spółki, która sprzedała linię technologiczną, zakupioną z wykorzystaniem dotacji firmie zarządzanej przez 52-latka z Łodzi, któremu już wcześniej przedstawiono zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Cena zakupu wskazanej linii miała być zawyżona o ponad 10 mln zł.
Śledczy ustalili, że kobieta poświadczyła nieprawdę w fakturach, a nadwyżka spółki została przekazana firmie kontrolowanej przez kierującego grupą. Następnie wystawiano dokumenty, pozorujące wykonywanie usług. Zarzuty prania pieniędzy oprócz kobiety usłyszeli także prezes i prokurent spółki powiązanej z 52-letnim podejrzanym.
Zatrzymano też księgową we wskazanej spółce. 52-latka w związku z innym wątkiem śledztwa, dotyczącym zlecania przelewów na łączną kwotę 106 mln zł - tu również zarzutem jest pranie pieniędzy.
Śledztwo ws. wyłudzeń - "wyprano" ponad 250 mln zł
Ostatni z wymienionych zatrzymanych to nadzorca sądowy jednej ze spółek objętych postępowaniem restrukturyzacyjnym, któremu zarzucane jest przekroczenie uprawnień. Według śledczych, miał on działać w celu zaspokojenia wierzytelności 52-latka na podstawie sztucznie wykreowanych czynności, co prowadziło do pokrzywdzenia pozostałych wierzycieli.
"Doprowadził on do ukrycia środków finansowych w łącznej wysokości 17 mln złotych i 1,2 mln USD na rachunkach depozytowych jednej z warszawskich kancelarii notarialnych" - wskazano w komunikacie prokuratury.
W ramach śledztwa zatrzymano do tej pory 25 osób, zarzuty dotyczą m.in. prania pieniędzy na kwotę ponad 251 mln zł, a także strat Skarbu Państwa z tytułu uszczuplenia należności podatkowych na ok. 13 mln zł.
"Głównym celem działalności grupy miało być nielegalne pozyskiwanie środków finansowych, nieruchomości i innych składników majątkowych należących do podmiotów zagrożonych upadłością" - przypomina prokuratura".
"Polityczny WF": Co może pogrążyć rząd Donalda Tuska? Kluczowy czynnikINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.