Sroka składa wniosek ws. zachowania Mentzena. "Przekażcie mu"

– W tym miejscu, stojąc w imieniu kobiet w mundurze, składam wniosek do Komisji Etyki Poselskiej na posła Sławomira Mentzena – powiedziała we wtorek w Sejmie posłanka Magdalena Sroka. Zwracając uwagę na to, że polityk tego dnia jest nieobecny w Sejmie, dodała: – Koledzy z Konfederacji – przekażcie mu, że kobiety pełnią swoją służbę w pełni profesjonalnie, z pełnym oddaniem.
Jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen opublikował w środę w ubiegłym tygodniu w serwisie X nagranie przedstawiające m.in. zdjęcia przyjętych do policji funkcjonariuszek. Film opatrzył ironicznym komentarzem: – Do dolnośląskiej policji trafiło 150 nowych policjantów. Od razu czuję się bezpieczniej. Gruzińskie gangi, weterani ukraińscy prosto z frontu już drżą ze strachu. Zorganizowana przestępczość po czymś takim się nie podniesie.
Jego nagranie wywołało słuszne głosy oburzenia. Odniósł się do niego m.in. szef MSWiA Marcin Kierwiński, który przekazał: "Panie Mentzen, w odróżnieniu od pana te policjantki dobrze służą Polsce". Komentowali to także m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty czy szefowa MEN Barbara Nowacka.
We wtorek zabrała ona głos z sejmowej mównicy. – Za naszą wschodnią granicą trwa wojna. Bezpieczeństwo Polski to nie jest wyimaginowane hasło – w tym właśnie czasie mundur nabiera szczególnego znaczenia. Mundur polskiego policjanta, mundur polskiego żołnierza czy strażnika granicznego. Nie ma zgody na obrażanie ludzi w mundurze – to są osoby, które mają odwagę wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo drugiego człowieka – przekazała Magdalena Sroka.
– Dlatego w tym miejscu, stojąc w imieniu kobiet w mundurze, składam wniosek do Komisji Etyki Poselskiej na posła Sławomira Mentzena, którego dzisiaj niestety nie ma tutaj w Sejmie. Ale koledzy z Konfederacji – przekażcie mu, że kobiety pełnią swoją służbę w pełni profesjonalnie, z pełnym oddaniem. Nie ma zgody, wstyd, panowie z Konfederacji, wstyd – zakończyła polityk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.