Poseł Morawieckiego o płatnych spotkaniach z Karolem Nawrockim. "Nieakceptowalne"
Prezydent Nawrocki zaprzeczył doniesieniom, mówiąc, że za swój kalendarz odpowiada on sam, "z całą pewnością nie żadna fundacja, nie stowarzyszenie, a nawet nie moi ministrowi". Zawiadomienie w sprawie podejrzenia płatnej protekcji złożyli do prokuratury politycy Koalicji Obywatelskiej.
Co powiedział Krzysztof Szczucki?
O sprawie w programie "7. Dzień Tygodnia" w Radiu ZET wypowiedział się poseł klubu Rozwój Plus. — Po pierwsze, trzeba jasno powiedzieć, że prezydent absolutnie nie wziął w tym udziału. Od początku mówił, że na taką politykę się nie zgadza. Po drugie, może to jest dobra okazja, żeby przedyskutować, czy politycy w ogóle powinni brać udział w takich przedsięwzięciach komercyjnych — mówił Szczucki.
— To jest sytuacja nieakceptowalna. Nie zgadzam się, jeżeli jakiejkolwiek fundacji z lewa, prawa, z centrum przychodzi pomysł, żeby brać pieniądze za spotkania z politykami. To nie powinno mieć miejsca — ocenił.
Czytaj nas częściej w Google
Poseł Rozwoju Plusa na uwagę, że pod zaproszeniami podpisywali się współpracownicy prezydenta, odpowiedział: — Gdyby tak było, bo ja nie mam takiej wiedzy, to nie byłby to zdrowy mechanizm. Jeżeli ktoś tak zrobił, to popełnił poważny błąd.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.